INFORMACJE DOTYCZĄCE UCZESTNICTWA W NAUKACH PRZEDMAŁŻEŃSKICH  w 2022 roku.

Dekanat:   Będzin, Trójcy Świętej

Organizator:   Parafia pw. św. Jana Chrzciciela, ul. 11 Listopada 3A
42-500 Będzin

tel. 32 761 50 80; kom. 513 803 303

 

 

 

 

 

Termin: 17 - 22  luty 2022 r.

Program:  

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

17 luty (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

19 luty (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

20 luty (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

22 luty (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

                                                                                

Termin:  10 – 15 marca 2022r

Program: 

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 10 marzec (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

12 marzec (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

13 marzec (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

15 marzec (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

Termin:  07 – 12 kwietnia  2022r

Program: 

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 07 kwiecień (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

09 kwiecień (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

10 kwiecień (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

12 kwiecień (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

 

Termin:  20 – 24 maja 2022r

Program: 

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 19 maj (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

21 maj (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

22 maj (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

24 maj (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

 

 

Termin09 –14 czerwca 2022r

Program:  

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 09 czerwiec (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

11 czerwiec (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

12 czerwiec (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

14 czerwiec (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

 

Termin:  13 – 18 października 2022r

Program: 

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 13 październik  (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

15 październik (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

16 październik (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

18 październik (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

 

                           

Termin:  17 – 22 listopada  2022r

Program: 

Data i godz.

Miejsce

Uwagi

1.

 17 listopad (czwartek)

godz. 19.00

Spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

2.

19 listopad (sobota)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

3.

20 listopad (niedziela)

godz. 19.00

kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie

Ksiądz

4.

22 listopad (wtorek)

godz. 19.00

spotkanie on-line

katecheza z doradcą życia rodzinnego

+ 2 spotkania z doradcą życia rodzinnego ustalane indywidualnie

 

Prosimy o uważne zapoznanie się z poniższymi informacjami:

  1. W obecnej sytuacji nauki przedmałżeńskie realizujemy w formie udziału
    w 3 nabożeństwach dla narzeczonych w naszym kościele oraz spotkań on-line. Prosimy, aby na nauki w podanym wyżej terminie zapisywały się pary, które planują zawarcie sakramentu małżeństwa w miesiącach: czerwiec, lipiec sierpień 2020. Im wcześniejszy termin Waszego ślubu, tym wyższy priorytet w zapisach.
  2. Technicznym warunkiem udziału w naukach organizowanych przez nas jest posiadanie konta na Gmailu. Będzie ono konieczne do spotkań on-line z doradcą życia rodzinnego. Jeśli go nie posiadacie, należy takie konto utworzyć. Można to zrobić klikając na poniższy link:    https://support.google.com/mail/answer/56256?hl=pl

Wystarczy jedno konto dla obydwojga narzeczonych.

  1. Zgłoszenia na nauki dokonuje się poprzez przesłanie z Waszego konta Gmail uzupełnionego formularza Zgłoszenie udziału w przygotowaniu do małżeństwa on-line, którego wzór znajduje się poniżej. Kolejno należy:

-   wydrukować formularz w 2 egzemplarzach (jeden dla narzeczonej, drugi dla narzeczonego);

-   uzupełnić dane (narzeczony i narzeczona wypełniają dwa odrębne formularze);

-   podpisać własnoręcznie w odpowiednich miejscach formularza zgodę na przetwarzanie danych oraz potwierdzenie zapoznania się z klauzulą informacyjną;

-   kompletny formularz zeskanować (format pdf) lub zrobić jego zdjęcie;

-   przesłać na adres prekanajanchrzciciel@gmail.com zgłoszenie na kurs zawierające
w załączniku skany/zdjęcia uzupełnionych formularzy
z Waszej poczty na Gmailu.

  1. Przesłanie przez Was zgłoszenia nie oznacza automatycznego przyjęcia na nauki. Ze względu na ograniczoną liczbę osób, które mogą znajdować się jednocześnie w kościele oraz ograniczenia sprzętowe w jednej edycji może uczestniczyć ograniczona liczba par. Ostateczne potwierdzenie możliwości uczestnictwa w naukach zostanie wysłane na Wasz adres Gmail. W potwierdzeniu znajdziecie link do spotkania z doradcą życia rodzinnego zawierający datę i godzinę rozpoczęcia.
  2. Spotkania z doradcą będą odbywać się poprzez znajdujący się na koncie Gmail komunikator Hangouts. Aby korzystać z niego na telefonie należy zainstalować odpowiednią aplikację. Przy korzystaniu z komputera Hangouts działa po zalogowaniu na koncie Gmail.
  3. W czasie spotkania on-line należy mieć włączoną kamerę oraz posiadać sprawny mikrofon.
  4. Para korzysta ze spotkania na jednym urządzeniu, musi być widoczna dla prowadzącego spotkanie.
  5. Podczas spotkania nr 4 uzyskacie informację dotyczącą sposobu ustalenia terminu spotkań on-line z doradcą życia rodzinnego (obowiązują dwa spotkania w poradni).

ZGŁOSZENIE UDZIAŁU W PRZYGOTOWANIU DO MAŁŻEŃSTWA

Imię i nazwisko:                    ……………….……………………………………………………..............................

Planowana data ślubu:        …………………………………………………….....................................................

Data rozpoczęcia nauk          ………………………………………………………………………………………….

Parafia ślubu:                                   ………………………………………………………………………………………….

E-mail:                                   ………………………………………………………………………………………….

                            (proszę podać adres poczty Gmail, który będzie wykorzystany do uczestnictwa w przygotowaniu)

Numer telefonu:                   ………………………………………………………………………………………….

Wyrażam zgodę na przesłanie kopii zaświadczenia
o ukończeniu przygotowania na wyżej podany adres poczty elektronicznej (proszę zaznaczyć „tak” lub „nie”)

            ⎕  TAK        NIE

ZGODA NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH

Na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku
z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim
wydanego przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) oświadczam, iż wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez administratora, którym jest parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie.

Powyższa zgoda została wyrażona dobrowolnie zgodnie z art. 5 pkt 7 Dekretu i może być cofnięta
w każdym czasie.

…………………………………………………………………………………………………………….……………………………………….

(data i podpis)

KLAUZULA INFORMACYJNA

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że: 1) administratorem Pani/Pana danych osobowych jest parafia pw.  św. Jana Chrzciciela w Będzinie (adres: 42-500 Będzin, ul. 11 Listopada 3A, telefon: 32 266 97 26; imię i nazwisko proboszcza: ks. Stanisław Kozik OSJ); 2) inspektorem ochrony danych w Diecezji Sosnowieckiej jest: ks. Tomasz Smalcerz, e-mail: inspektor@diecezja,sosnowiec.pl; 3) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zorganizowania przygotowania bezpośredniego do małżeństwa (katechezy przedślubne i spotkania z doradcą życia rodzinnego) oraz w celach archiwalnych; 4) podstawą przetwarzania tych danych jest Pani/Pana zgoda; 5) odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu; 6) Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej; 7) Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane przez administratora do końca okresu przygotowania do zawarcia małżeństwa, a przez Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu przez okres konieczny do realizacji celów archiwalnych; 8) posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem; 9) ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01–015 Warszawa, kiod@episkopat.pl), jeżeli uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu.

Potwierdzam zapoznanie się z ww. klauzulą ……….…………………………………………………………………………….

( data i podpis)

Pliki do pobrania

więcej

Za tydzień w niedzielę, z krótki jasełkami po Mszy Świętej o godz. 900, 1100 i 1230, będziemy gościli Kolędników Misyjnych. Tegoroczny projekt misyjny pragnie przybliżyć dzieciom i dorosłym Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan, w  których w szczególnie trudnej sytuacji są dzieci niepełnosprawne. Nie mogą chodzić do szkół państwowych, a innych szkół dla nich nie ma - dlatego najczęściej siedzą zamknięte w domach. Kolędnicy Misyjni będą zbierali ofiary na pomoc wspomnianym wyżej dzieciom.  

więcej

 

 

 

 

 

 

Msze Święte kolędowe 2022 - - Terminarz

Parafian, którzy pragną przyjąć błogosławieństwo kolędowe dla swoich rodzin zapraszamy na Mszę Świętą w dniu wskazanym przez poniższa tabelę. Każdego dnia Msza Święta sprawowana jest w intencji parafian z danej ulicy wraz z kolędowym błogosławieństwem.

 

Data i godz. Mszy Św.

Uczestnicy Mszy Świętej z danej ulicy lub bloków

4 styczeń godz. 1700

Wtorek

Ul. Długa

5 styczeń godz. 1700

Środa

Ul. Szkolna, Ul. Podjazie oraz Ul. 11Listopada 3, 5 i 16

7 styczeń godz. 1700

Piątek

Ul. Bema 2-14-16

8 styczeń godz. 1700

Sobota

Cała ul. Małobądzka i Nadbrzeżna

10 styczeń godz. 1700

Poniedziałek

Ul. Piłsudskiego blok 21 oraz kamienice 20,22,24, 25, 26, 27 oraz blok 29/31

11 styczeń godz. 1700

Wtorek

Ul. Kosibowicza 1, 2, 3,4

12 styczeń godz.1700

Środa

Ul. Kosibowicza 5, 6, 7, 8

13 styczeń godz. 1700

Czwartek

Ul. Niemcewicza i Norwida

14 styczeń godz. 1700

Piątek

Cała ul. Krasickiego

15 styczeń godz. 1700

Sobota

Ul. Reymonta i Nałkowskiej

17 styczeń godz. 1700

Poniedziałek

Ul. Baczyńskiego i Prusa

18 styczeń godz. 1700

Wtorek

Stara Ul. Modrzejowska – Kamienice 54-84 i 75-97

19 styczeń godz. 1700

Środa

Ul. Rolnicza i Wyspiańskiego

20 styczeń godz. 1700

Czwartek

Ul. Wspólna

21 styczeń godz. 1700

Piątek

Ul. Modrzejowska bloki 78 kl. A, B, C, D, E, F i G

22 styczeń godz. 1700

Sobota

Ul. Małachowskiego i Kościuszki

24 styczeń godz. 1700

Poniedziałek

Ul. Piłsudskiego – domy prywatne oraz blok 85

25 styczeń godz. 1700

Wtorek

Ul. 11 Listopada bloki 2 i 4 wszystkie klatki 

26 styczeń godz. 1700

Środa

Ul. 11 Listopada blok 6 wszystkie klatki

27 styczeń godz. 1700

Czwartek

Ul. 27 - go Stycznia

28 styczeń godz. 1700

Piątek

Ul. Żeromskiego, Słowiańska i Ludowa

Parafianie, którzy nie mogą uczestniczyć we Mszy Świętej wskazanej przez terminarz – mogą uczestniczyć w dowolny inny dzień.

więcej

 

 

 

 

 

 

DOKUMENT PRZYGOTOWAWCZY XVI ZWYCZAJNEGO ZGROMADZENIA OGÓLNEGO SYNODU BISKUPÓW

Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja

Rok: 2021
Autor:

Spis treści

I. Wezwanie do podążania razem
II. Kościół konstytutywnie synodalny
III. Słuchanie Pisma Świętego
Jezus, tłum, apostołowie
Podwójna dynamika nawrócenia: Piotr i Korneliusz (Dz 10)
IV. Synodalność w działaniu: Drogi konsultacji Ludu Bożego
Pytanie podstawowe
Różne wyrazy synodalności
Dziesięć głównych kwestii do pogłębienia
By wnieść wkład w konsultacje

1. Kościół Boży jest zwoływany na Synod. Proces zatytułowany „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja”, zostanie uroczyście rozpoczęty w dniach 9-10 października 2021 r. w Rzymie, a następnie 17 października w każdym Kościele partykularnym. Kluczowym etapem będzie celebracja XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów w październiku 2023 roku[1], po której nastąpi faza realizacji, w którą ponownie zaangażowane będą Kościoły partykularne (por. EC, art. 19-21). Poprzez to zgromadzenie papież Franciszek zaprasza cały Kościół do postawienia sobie pytania na temat, który jest decydujący dla jego życia i misji: „Właśnie droga synodalności jest drogą, której Bóg oczekuje od Kościoła trzeciego tysiąclecia”[2]. Ten szlak, który wpisuje się w „aggiornamento” Kościoła zaproponowane przez Sobór Watykański II, jest darem i zadaniem: idąc razem i wspólnie zastanawiając się nad przebytą drogą, Kościół będzie mógł nauczyć się na podstawie tego, czego doświadczy, jakie procesy mogą mu pomóc w przeżywaniu komunii, w realizowaniu uczestnictwa, w otwarciu się na misję. Nasze „podążanie razem” jest w istocie tym, co najlepiej realizuje i ukazuje naturę Kościoła jako pielgrzymującego i misyjnego Ludu Bożego.

2. Przynagla nas i prowadzi pytanie podstawowe: jak dzisiaj, na różnych poziomach (od lokalnego do powszechnego), realizuje się owo „podążanie razem”, które pozwala Kościołowi głosić Ewangelię, zgodnie z powierzoną mu misją, i do podjęcia jakich działań zaprasza nas Duch Święty, abyśmy wzrastali jako Kościół synodalny?
Wspólne zmierzenie się z tym pytaniem wymaga od nas wsłuchania się w Ducha Świętego, który jak wiatr „wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża” (J 3,8), pozostając otwartymi na niespodzianki, jakie z pewnością przygotuje nam On po drodze. W ten sposób uaktywnia się dynamizm, który pozwala zacząć zbierać pewne owoce nawrócenia synodalnego, które będą stopniowo dojrzewały. Są to cele o wielkim znaczeniu dla jakości życia Kościoła i dla wypełniania misji ewangelizacyjnej, w której wszyscy uczestniczymy na mocy naszego chrztu i bierzmowania. Wskazujemy tu na główne z nich, wpisujące synodalność w formę, styl i strukturę Kościoła:
• upamiętnianie, w jaki sposób Duch Święty prowadził drogę Kościoła w historii i wzywa nas dzisiaj, abyśmy byli razem świadkami Bożej miłości;
• przeżywanie tego procesu kościelnego opartego na uczestnictwie i włączeniu, który da wszystkim – zwłaszcza tym, którzy z różnych powodów znajdują się na marginesie – możliwość wypowiedzenia się i bycia wysłuchanym, by przyczynić się do budowania Ludu Bożego;
• dostrzeganie i docenienie bogactwa i różnorodności darów i charyzmatów, którymi Duch Święty obdarza w wolności, dla dobra wspólnoty i całej rodziny ludzkiej;
• doświadczanie sposobów uczestnictwa w wypełnianiu odpowiedzialności za głoszenie Ewangelii i zaangażowania w budowanie świata piękniejszego i lepszego do zamieszkania;
• analizowanie tego, jak w Kościele przeżywana jest odpowiedzialność i władza oraz struktur, za pomocą których się to odbywa, ujawniając i dążąc do skorygowania stereotypów i wypaczonych praktyk, które nie są zakorzenione w Ewangelii;
• wzbudzanie zaufania do wspólnoty chrześcijańskiej jako wiarygodnego podmiotu i rzetelnego partnera na drogach dialogu społecznego, uzdrowienia, pojednania, integracji i uczestnictwa, odbudowy demokracji, krzewienia braterstwa i przyjaźni społecznej;
• odnowienie relacji między członkami wspólnot chrześcijańskich, jak również między wspólnotami a innymi grupami społecznymi, np. wspólnotami wyznawców innych religii i wyznań, organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, ruchami ludowymi itp.;
• wsparcie w docenianiu i przyswajaniu owoców ostatnich doświadczeń synodalnych na poziomie powszechnym, regionalnym, krajowym i lokalnym.

3. Niniejszy Dokument Przygotowawczy pragnie służyć procesowi synodalnemu, zwłaszcza jako narzędzie mające wspierać pierwszą fazę słuchania i konsultacji ludu Bożego w Kościołach partykularnych (październik 2021 – kwiecień 2022), w nadziei, że pomoże to uruchomić pomysły, energię i kreatywność wszystkich, którzy wezmą udział w tej drodze oraz ułatwi dzielenie się owocami ich zaangażowania. W tym celu: 1) rozpoczyna się on od nakreślenia pewnych istotnych cech współczesnego kontekstu; 2) syntetycznie przedstawia podstawowe odniesienia teologiczne dla właściwego rozumienia i praktykowania synodalności; 3) proponuje inspiracje biblijne, które mogą być przyczynkiem do medytacji i modlitewnej refleksji na tej drodze; 4) przedstawia pewne perspektywy, w świetle których można na nowo odczytać doświadczenia przeżywanej synodalności; 5) wyznacza pewne ścieżki, aby wyrazić tę pracę relektury na modlitwie i wymianie doświadczeń. Aby konkretnie towarzyszyć organizacji prac, przygotowane zostało Vademecum metodologiczne, załączone do niniejszego Dokumentu Przygotowawczego i udostępnione na specjalnej stronie internetowej[3]. Na stronie internetowej można znaleźć pewne materiały służące pogłębieniu tematu synodalności i mające charakter pomocniczy wobec niniejszego Dokumentu Przygotowawczego. Wśród nich chcielibyśmy wskazać na dwa, kilkakrotnie wymienione poniżej: Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, wygłoszone przez papieża Franciszka 17 października 2015 r. oraz dokument Synodalność w życiu i misji Kościoła, przygotowany przez Międzynarodową Komisję Teologiczną i opublikowany w 2018 r.

I. Wezwanie do podążania razem

4. Proces synodalny toczy się w kontekście dziejowym, który naznaczony jest epokowymi zmianami w społeczeństwie i w przełomowym momencie w życiu Kościoła, a którego nie można zignorować: bowiem właśnie w złożoności tego kontekstu, w jego napięciach i sprzecznościach, jesteśmy wezwani do „badania znaków czasu i ich interpretowania w świetle Ewangelii” (GS, n. 4). W niniejszym dokumencie nakreślone zostały pewne elementy scenariusza globalnego, najściślej związane z tematem Synodu, ale obraz ten będzie należało rozszerzyć i uzupełnić na poziomie lokalnym.

5. Globalna tragedia, jaką stała się pandemia COVID-19, „obudziła na pewien czas świadomość, że jesteśmy światową wspólnotą, płynącą na tej samej łodzi, w której nieszczęście jednego szkodzi wszystkim. Pamiętamy, że nikt nie ocala się sam, że można się ocalić tylko razem” (FT, n. 32). Jednocześnie pandemia spowodowała eksplozję istniejących już wcześniej nierówności i niesprawiedliwości; ludzkość wydaje się być coraz bardziej wstrząsana procesami umasowienia i fragmentacji; tragiczne warunki, w jakich żyją migranci we wszystkich regionach świata, świadczą o tym, jak wysokie i mocne są nadal bariery dzielące tę jedną ludzką rodzinę. Encykliki Laudato si’ i Fratelli tutti dokumentują głębię pęknięć, jakie dzielą ludzkość i do tych właśnie analiz możemy odwołać się, by wsłuchać się w wołanie ubogich i ziemi oraz rozpoznać ziarna nadziei i przyszłości, które Duch Święty wciąż sprawia, że kiełkują także w naszych czasach: „Stwórca nas nie opuszcza, nigdy nie cofa się w swoim planie miłości, nie żałuje, że nas stworzył. Ludzkość jest jeszcze zdolna do współpracy w budowaniu naszego wspólnego domu” (LS, n. 13).

6. Ta sytuacja, która, mimo wielkich różnic, jest wspólna całej rodzinie ludzkiej, stanowi wyzwanie dla umiejętności Kościoła, by towarzyszyć poszczególnym osobom i wspólnotom w odczytaniu na nowo doświadczeń żałoby i cierpienia, które obnażyły wiele fałszywych zabezpieczeń oraz by pielęgnować nadzieję i wiarę w dobroć Stwórcy i Jego stworzenia. Nie możemy jednak ukrywać faktu, że sam Kościół musi zmierzyć się z brakiem wiary i zepsuciem także w swoim łonie. W szczególności nie możemy zapominać o cierpieniu przeżywanym przez nieletnich i osoby wymagające szczególnej troski „z powodu wykorzystywania seksualnego, władzy i sumienia popełnianych przez znaczną liczbę księży i osób konsekrowanych”[4]. Jesteśmy nieustannie wzywani „jako lud Boży, by wziąć na siebie ból naszych braci zranionych na ciele i na duszy”[5]. Nazbyt długo wołanie ofiar było krzykiem, którego Kościół nie potrafił dostatecznie usłyszeć. Chodzi o głębokie rany, które trudno się goją, za które nigdy nie dość przepraszać, i które stanowią przeszkodę, niekiedy potężną, aby iść w kierunku „podążania razem”. Cały Kościół jest wezwany do rozliczenia się z ciężarem kultury przesiąkniętej klerykalizmem, jaką odziedziczył po swojej historii oraz z formami sprawowania władzy, w które wszczepiają się różne rodzaje nadużyć (władzy, ekonomiczne, sumienia, seksualne). Nie sposób „wyobrazić sobie nawrócenia działania kościelnego bez aktywnego udziału wszystkich członków ludu Bożego”[6]: razem prośmy Pana o „łaskę nawrócenia i namaszczenia wewnętrznego, abyśmy w obliczu tego przestępstwa nadużyć mogli wyrazić naszą skruchę i naszą stanowczość, by odważnie z nimi walczyć”[7].

7. Pomimo naszych niewierności, Duch Święty nadal działa w dziejach i ukazuje swoją życiodajną moc. To właśnie w bruzdach wyżłobionych przez wszelkiego rodzaju cierpienia, jakich doświadcza rodzina ludzka i Lud Boży, rozkwitają nowe języki wiary i nowe drogi, zdolne nie tylko do interpretowania wydarzeń z teologicznego punktu widzenia, ale także do odnajdywania w trudnych doświadczeniach motywów do ponownego wytyczenia dróg życia chrześcijańskiego i kościelnego. Do wielkiej nadziei skłania fakt, że wiele Kościołów rozpoczęło już mniej lub bardziej zorganizowane spotkania i procesy konsultacji Ludu Bożego. Tam, gdzie były one naznaczone stylem synodalnym, rozkwitł na nowo zmysł Kościoła, a udział wszystkich nadał nowy impuls życiu kościelnemu. Potwierdziło się również pragnienie przyjęcia pierwszoplanowej roli w Kościele przez młodych oraz potrzeba większego dowartościowania kobiet i większej przestrzeni dla ich udziału w misji Kościoła, na co zwróciły już uwagę zgromadzenia synodalne w 2018 i 2019 r. W tym kierunku zmierza również niedawne ustanowienie świeckiej posługi katechety oraz otwarcie dla kobiet dostępu do posług lektoratu i akolitatu.

8. Nie możemy ignorować różnorodności warunków, w jakich żyją wspólnoty chrześcijańskie w różnych regionach świata. Obok krajów, w których Kościół obejmuje większość ludności i stanowi kulturowy punkt odniesienia dla całego społeczeństwa, są też takie, w których katolicy stanowią mniejszość; w niektórych z nich katolicy wraz z innymi chrześcijanami doświadczają form prześladowań, niekiedy bardzo brutalnych, a nierzadko męczeństwa. O ile z jednej strony panuje zsekularyzowana mentalność, która dąży do usunięcia religii z przestrzeni publicznej, to z drugiej religijny integralizm, który nie szanuje wolności innych podsyca formy nietolerancji i przemocy, które znajdują odzwierciedlenie również we wspólnocie chrześcijańskiej i jej stosunkach ze społeczeństwem. Chrześcijanie nierzadko przyjmują takie same postawy, podsycając podziały i konflikty, także w Kościele. Podobnie należy wziąć pod uwagę sposób, w jaki pęknięcia, dzielące społeczeństwo, ze względu na pochodzenie etniczne, rasę, kastę czy inne formy rozwarstwienia społecznego lub przemocy kulturowej i strukturalnej, odzwierciedlają się we wspólnocie chrześcijańskiej i w jej relacjach ze społeczeństwem. Sytuacje takie mają głęboki wpływ na znaczenie wyrażenia „podążać razem” i na konkretne możliwości jego realizacji.

9. W tak zarysowanym kontekście synodalność stanowi naczelną drogę dla Kościoła, wezwanego do odnowy pod działaniem Ducha Świętego i dzięki słuchaniu Słowa Bożego. Zdolność do wyobrażenia sobie innej przyszłości dla Kościoła i jego instytucji na miarę misji jaką otrzymał, zależy w dużej mierze od tego, czy zechce on uruchomić procesy słuchania, dialogu i rozeznania wspólnotowego, w których wszyscy i każdy z osobna będzie mógł uczestniczyć i wnieść swój wkład. Jednocześnie, wybór „podążania razem” stanowi proroczy znak dla rodziny ludzkiej, która potrzebuje wspólnego projektu, który byłby w stanie dążyć do dobra wszystkich. Kościół zdolny do komunii i braterstwa, do uczestnictwa i pomocniczości, w wierności temu, co głosi, będzie mógł stanąć po stronie ubogich i ostatnich oraz użyczyć im swego głosu. Do „podążania razem” trzeba pozwolić, by Duch Święty wychowywał nas do mentalności prawdziwie synodalnej, wchodząc z odwagą i wolnością serca w proces nawrócenia, bez którego nie będzie możliwe przeprowadzenie „nieustannej reformy, której Kościół, rozumiany jako instytucja ludzka i ziemska, wciąż potrzebuje” (UR, n. 6; por. EG, n. 26).

II. Kościół konstytutywnie synodalny

10. „To, czego domaga się od nas Pan, w pewnym sensie jest już w całości zawarte w słowie «synod»”[8], które „jest słowem starożytnym i czcigodnym w Tradycji Kościoła, a którego sens przywołuje najgłębsze treści Objawienia”[9]. Jest nim „Pan Jezus, który ukazuje siebie jako «droga, prawda i życie» (J 14,6)”, a „chrześcijanie, idąc za Nim, są pierwotnie nazywani «zwolennikami drogi» (por. Dz 9,2; 19,9.23; 22,4; 24,14.22)”[10]. Synodalność w tej perspektywie jest czymś więcej, niż tylko celebrowaniem spotkań kościelnych i zgromadzeń biskupów, czy też kwestią zwykłej administracji wewnętrznej w Kościele; „wskazuje ona na specyficzny modus vivendi et operandi Kościoła, ludu Bożego, który przejawia się i realizuje w sposób konkretny jako komunia we wspólnym kroczeniu, w gromadzeniu się jako zgromadzenie i w czynnym uczestnictwie wszystkich jego członków w jego misji ewangelizacyjnej”[11]. W ten sposób splatają się ze sobą to, co tytuł synodu proponuje jako główne osie Kościoła synodalnego: komunia, uczestnictwo i misja. W tym rozdziale wyjaśnimy pokrótce pewne podstawowe odniesienia teologiczne, na których opiera się ta perspektywa.

11. W pierwszym tysiącleciu „podążanie razem”, czyli praktykowanie synodalności, było zwyczajnym sposobem postępowania Kościoła rozumianego jako „lud zjednoczony jednością Ojca i Syna, i Ducha Świętego”[12]. Tym, którzy dzielili ciało kościelne, Ojcowie Kościoła przeciwstawiali komunię Kościołów rozproszonych po całym świecie, którą św. Augustyn określił jako „concordissima fidei conspiratio”[13], czyli zgodność w wierze wszystkich ochrzczonych. Stąd wziął się szeroki rozwój praktyki synodalnej na wszystkich poziomach życia Kościoła – lokalnym, prowincjalnym, powszechnym – który znalazł swój najwyższy wyraz w soborze powszechnym. W oparciu o taką wizję Kościoła, wzorowaną na zasadzie uczestnictwa wszystkich w jego życiu, św. Jan Chryzostom mógł powiedzieć: „Kościół i Synod są synonimami”[14]. Także w drugim tysiącleciu, kiedy Kościół położył większy nacisk na rolę hierarchiczną, nie zabrakło tego sposobu postępowania: jeśli podczas średniowiecza i w czasach nowożytnych celebracja synodów diecezjalnych i prowincjalnych jest dobrze udokumentowana, obok soborów ekumenicznych, gdy chodziło o zdefiniowanie prawd dogmatycznych, papieże chcieli zasięgać opinii biskupów, aby poznać wiarę całego Kościoła, odwołując się do autorytetu sensus fidei całego ludu Bożego, który jest „nieomylny «in credendo»” (EG, n. 119).

12. W tym dynamizmie Tradycji zakotwiczył się Sobór Watykański II. Podkreśla on, że „podobało się Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wyłączeniem wszelkich wzajemnych powiązań, lecz ustanowić ich jako lud, który uznałby Go w prawdzie i Jemu święcie służył” (LG, n. 9). Członkowie Ludu Bożego są zjednoczeni przez chrzest i „chociaż niektórzy z woli Chrystusa ustanowieni są nauczycielami, szafarzami tajemnic i pasterzami dla innych, to jednak co do godności i wspólnego wszystkim wiernym działania na rzecz budowania Ciała Chrystusa, panuje wśród wszystkich prawdziwa równość” (LG, n. 32). Dlatego wszyscy ochrzczeni, uczestnicząc w kapłańskiej, prorockiej i królewskiej funkcji Chrystusa, „korzystając z wielorakiego i uporządkowanego bogactwa swoich charyzmatów, swoich powołań i swoich posług”[15], są aktywnymi podmiotami ewangelizacji, zarówno indywidualnie, jak i jako całość Ludu Bożego.

13. Sobór podkreślił, że na mocy namaszczenia Duchem Świętym otrzymanego w sakramencie chrztu, ogół wiernych „nie może zbłądzić w wierze i tę swoją szczególną właściwość ujawnia poprzez nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu, gdy «poczynając od biskupów aż do ostatniego z wiernych świeckich» ujawnia on swą powszechną zgodność w sprawach wiary i moralności” (LG, n. 12). To Duch Święty prowadzi wierzących „do całej prawdy” (J 16,13). Dzięki jego dziełu „Tradycja pochodząca od Apostołów rozwija się w Kościele”, aby cały święty Lud Boży wzrastał w zrozumieniu i doświadczeniu „zarówno przekazanych spraw, jak i słów, czy to dzięki kontemplacji i dociekaniu wierzących, którzy rozważają je w swoich sercach (por. Łk 2,19 i 51), czy też dzięki głębokiemu pojmowaniu przeżywanych rzeczywistości duchowych, czy wreszcie dzięki przepowiadaniu tych, co wraz z sukcesją biskupią otrzymali niezawodny charyzmat prawdy” (DV, n. 8). Istotnie, ten Lud, zgromadzony przez swoich Pasterzy, trzyma się świętego depozytu Słowa Bożego powierzonego Kościołowi, trwa nieustannie w nauczaniu Apostołów, w braterskiej komunii, w łamaniu chleba i na modlitwie, „tak iż w trzymaniu się przekazanej wiary, w jej praktykowaniu i wyznawaniu, pojawia się szczególna jednomyślność przełożonych i wiernych” (DV, n. 10).

14. Pasterze, ustanowieni przez Boga jako „autentyczni stróże, interpretatorzy i świadkowie wiary całego Kościoła”[16], niech nie lękają się więc słuchania powierzonej im owczarni. Konsultacja Ludu Bożego nie oznacza przyjęcia w łonie Kościoła dynamiki demokracji opartej na zasadzie większości, ponieważ u podstaw uczestnictwa w każdym procesie synodalnym leży łączące wszystkich umiłowanie wspólnej misji ewangelizacyjnej, a nie reprezentowanie sprzecznych interesów. Innymi słowy, chodzi o proces eklezjalny, który może mieć miejsce jedynie „w łonie wspólnoty zorganizowanej hierarchicznie”[17]. To w owocnym powiązaniu sensus fidei Ludu Bożego z nauczycielską funkcją Pasterzy dokonuje się jednomyślna zgodność całego Kościoła w tej samej wierze. Każdy proces synodalny, w którym biskupi są powołani do rozeznawania tego, co mówi Duch do Kościoła, nie sami, lecz przez wysłuchanie Ludu Bożego, który „uczestniczy także w prorockiej funkcji Chrystusa” (LG, n. 12), jest oczywistą formą tego „podążania razem”, które sprawia rozwój Kościoła. Św. Benedykt podkreślał, że „Pan często właśnie objawia to, co jest lepsze”[18] temu, kto nie zajmuje ważnych stanowisk we wspólnocie (w tym przypadku najmłodszemu); zatem biskupi niech starają się dotrzeć do wszystkich, aby w uporządkowanym przebiegu procesu synodalnego zrealizowało się to, co apostoł Paweł zaleca wspólnotom: „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!” (1 Tes 5,19-21).

15. Sens drogi, do której wszyscy jesteśmy wezwani, polega przede wszystkim na odkrywaniu oblicza i formy Kościoła synodalnego, w którym „każdy może się czegoś nauczyć. Lud wierny, kolegium biskupów, Biskup Rzymu: jeden wysłuchuje innych; a wszyscy wsłuchują się w Ducha Świętego, «Ducha Prawdy» (J 14,17), aby poznać to, co On «mówi (…) do Kościołów» (Ap 2,7)”[19]. Biskup Rzymu, jako zasada i fundament jedności Kościoła, wymaga od wszystkich biskupów i wszystkich Kościołów partykularnych – w których i począwszy od których – istnieje jeden i jedyny Kościół katolicki (por. LG, n. 23), aby wejść z ufnością i odwagą na drogę synodalności. W tym „podążaniu razem” prosimy Ducha, aby pozwolił nam odkryć, w jaki sposób komunia, która gromadzi w jedności różnorodność darów, charyzmatów i posług, służy misji; Kościół synodalny jest Kościołem „wyruszającym w drogę” jest Kościołem misyjnym, Kościołem otwartych drzwi” (EG, n. 46). Obejmuje to wezwanie do pogłębiania relacji z innymi Kościołami i wspólnotami chrześcijańskimi, z którymi jesteśmy zjednoczeni przez jeden chrzest. Perspektywa „podążania razem” jest zarazem szersza, obejmuje bowiem całą ludzkość, której „radości i nadzieje, smutki i lęki” dzielimy (GS, n. 1). Kościół synodalny jest proroczym znakiem zwłaszcza dla wspólnoty narodów, niezdolnej do zaproponowania wspólnego projektu, poprzez który dążyłaby do dobra wszystkich: praktykowanie synodalności jest dzisiaj dla Kościoła najbardziej oczywistym sposobem bycia „powszechnym sakramentem zbawienia” (LG, n. 48), „znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego” (LG, n. 1).

III. Słuchanie Pisma Świętego

16. Duch Boży, który oświetla i ożywia owo „podążanie razem” Kościołów, jest tym samym Duchem, który działa w misji Jezusa, obiecanym Apostołom i pokoleniom uczniów słuchających Słowa Bożego i wprowadzających je w życie. Duch Święty, zgodnie z obietnicą Pana, nie ogranicza się do potwierdzenia ciągłości Ewangelii Jezusa, lecz będzie oświecał coraz to nowe głębie Jego Objawienia i będzie inspirował decyzje konieczne do wsparcia drogi Kościoła (por. J 14,25-26; 15,26-27; 16,12-15). Z tego powodu jest rzeczą stosowną, aby nasza droga budowania Kościoła synodalnego była inspirowana dwoma „obrazami” z Pisma Świętego. Pierwszy z nich wyłania się jako powracająca „scena wspólnotowa”, która nieustannie towarzyszy drodze ewangelizacji; drugi zaś odnosi się do doświadczenia Ducha Świętego, w którym Piotr i pierwotna wspólnota rozpoznają ryzyko nałożenia ograniczeń w dzieleniu się wiarą. Synodalne doświadczenie podążania razem w naśladowaniu Jezusa i w posłuszeństwie Duchowi Świętemu, będzie mogło otrzymać kluczową inspirację z rozważania tych dwóch momentów Objawienia.

Jezus, tłum, apostołowie

17. W swej podstawowej strukturze pewna scena oryginalna jawi się jako stały element sposobu, w jaki Jezus objawia się w całej Ewangelii, zapowiadając nadejście królestwa Bożego. Zaangażowanych aktorów jest zasadniczo trzech (plus jeden). Pierwszym, oczywiście, jest Jezus, absolutny protagonista, który przejmuje inicjatywę, zasiewając słowa i znaki o nadejściu Królestwa, „nie mając względu na osoby” (por. Dz 10,34). Jezus w różnorakiej formie zwraca szczególną uwagę na „odłączonych” od Boga i „opuszczonych” przez wspólnotę (grzesznicy i ubodzy, w języku ewangelicznym). Swoimi słowami i czynami daje uwolnienie od zła i nawrócenie ku nadziei, w imię Boga Ojca i w mocy Ducha Świętego. Pomimo różnorodności wezwań i odpowiedzi przyjęcia Pana, wspólną cechą jest to, że wiara zawsze jawi się jako dowartościowanie osoby: jej błaganie zostaje wysłuchane, w jej trudnościach otrzymuje pomoc, doceniona zostaje jej dyspozycyjność, a jej godność potwierdzona spojrzeniem Boga i zostaje przywrócona do uznania wspólnoty.

18. Działanie ewangelizacji i orędzie zbawienia faktycznie nie byłyby zrozumiałe, bez nieustannego otwarcia Jezusa na możliwie najszerszego rozmówcę, którego Ewangelie wskazują jako tłum, czyli wszystkich ludzi, którzy po drodze podążają za Nim, czasami wręcz nie odstępując Go na krok, w nadziei na znak i słowo zbawienia. Ci są drugim aktorem sceny Objawienia. Ewangeliczne przepowiadanie nie jest adresowane jedynie do nielicznych oświeconych czy wybranych. Rozmówcą Jezusa jest „lud” prowadzący zwyczajne życie, „ktokolwiek” ludzkiej kondycji, których stawia On w bezpośrednim kontakcie z darem Boga i wezwaniem do zbawienia. W sposób, który zaskakuje, a niekiedy gorszy świadków, Jezus przyjmuje jako rozmówców tych wszystkich, którzy wyłaniają się z tłumu: wysłuchuje żarliwych skarg kobiety Kananejskiej (por. Mt 15,21-28), która nie może pogodzić się z tym, że jest wyłączona z błogosławieństwa, które On przynosi; pozwala sobie na dialog z Samarytanką (por. J 4,1-42), mimo że jest ona kobietą społecznie i religijnie zhańbioną; zabiega o wolny i wdzięczny akt wiary człowieka niewidomego od urodzenia (por. J 9), którego religia oficjalna wykluczyła, jako znajdującego się poza zasięgiem łaski.

19. Niektórzy wyraźniej idą za Jezusem, doświadczając wierności uczniów, podczas gdy inni są zaproszeni do powrotu do swojego zwyczajnego życia. Wszyscy jednak świadczą o mocy wiary, która ich zbawiła (por. Mt 15,28). Wśród tych, którzy podążają za Jezusem, wyraźnie wybijają się postaci apostołów, których On sam powołuje już na początku, przeznaczając ich do autorytatywnego pośredniczenia w relacji tłumu z Objawieniem i nadejściem królestwa Bożego. Wejście tego trzeciego aktora na scenę nie dokonuje się dzięki uzdrowieniu czy nawróceniu, lecz zbiega się z wezwaniem Jezusa. Wybór apostołów nie jest przywilejem wyłącznej pozycji władzy i odseparowania, lecz łaską włączającej posługi błogosławieństwa i komunii. Dzięki darowi Ducha zmartwychwstałego Pana mają oni strzec miejsca Jezusa, nie zastępując Go: nie stawiając filtrów dla Jego obecności, lecz ułatwiając spotkanie z Nim.

20. Jezus, tłum w swej różnorodności, apostołowie: to obraz i tajemnica, którą należy nieustannie kontemplować i zgłębiać, aby Kościół stawał się coraz bardziej tym, czym jest. Żaden z tych trzech aktorów nie może zejść ze sceny. Jeśli Jezus jest nieobecny, a Jego miejsce zajmuje ktoś inny, Kościół staje się umową między apostołami a tłumem, których dialog stanie się wątkiem gry politycznej. Bez apostołów, upoważnionych przez Jezusa i pouczonych przez Ducha, zostaje przerwana relacja z prawdą Ewangelii, a tłum pozostaje narażony na mit lub ideologię o Jezusie, niezależnie od tego, czy Go przyjmie, czy też odrzuci. Bez tłumu relacja apostołów z Jezusem ulega zepsuciu stając się sekciarską i autoreferencyjną formą religii, a ewangelizacja traci swoje światło, emanujące z bezpośredniego objawienia się Boga każdemu człowiekowi, wprost, oferując mu swe zbawienie.

21. Jest jeszcze aktor „dodatkowy”, antagonista, który wnosi na scenę diaboliczną separację pozostałej trójki. W obliczu niepokojącej perspektywy krzyża są uczniowie, którzy odchodzą, i tłumy, które zmieniają swoje nastawienie. Pułapka, która dzieli – a zatem przeciwstawia się podążaniu razem – przejawia się niezależnie w formach rygoryzmu religijnego, nakazów moralnych, które prezentują się jako bardziej wymagające niż te Jezusa, i w uwodzeniu światowej mądrości politycznej, którą się chce jako skuteczniejszą od rozeznawania duchów. Aby nie dać się oszukać „czwartemu aktorowi”, konieczne jest nieustanne nawrócenie. Znamienny w tym względzie jest epizod z setnikiem Korneliuszem (por. Dz 10), poprzedzający tzw. „sobór” jerozolimski (por. Dz 15), który stanowi kluczowy punkt odniesienia dla Kościoła synodalnego.

Podwójna dynamika nawrócenia: Piotr i Korneliusz (Dz 10)

22. Fragment ten opowiada przede wszystkim o nawróceniu Korneliusza, który dostępuje wręcz swego rodzaju zwiastowania. Korneliusz jest poganinem, przypuszczalnie Rzymianinem, setnikiem (oficerem niskiej rangi) w armii okupanta, uprawiającym zawód opierający się na stosowaniu przemocy i nadużyć. Jest jednak oddany modlitwie i jałmużnie, czyli pielęgnuje relację z Bogiem i troszczy się o bliźniego. Właśnie do niego niespodziewanie przychodzi anioł, woła go po imieniu i wzywa go, aby posłać – oto czasownik misji! – swoje sługi do Jaffy, aby wezwać – oto czasownik powołania! – Piotra. Narracja staje się wtedy opowieścią o nawróceniu tego ostatniego, który w tym właśnie dniu miał wizję i usłyszał głos nakazujący mu zabijać i jeść zwierzęta, z których część była nieczysta. Jego odpowiedź jest stanowcza: „O nie, Panie!” (Dz 10,14). Rozpoznaje, że to Pan do niego mówi, ale stanowczo odmawia, ponieważ to polecenie burzy niezbywalne dla jego tożsamości religijnej nakazy Tory, wyrażające sposób rozumienia wybraństwa jako różnicy, która pociąga za sobą separację i oddzielenie od innych narodów.

23. Apostoł jest głęboko wstrząśnięty i podczas gdy zastanawia się nad znaczeniem tego, co się stało, przybywają ludzie przysłani przez Korneliusza, których Duch wskazuje mu jako swoich wysłanników. Piotr odpowiada im słowami, które przywołują słowa Jezusa w Ogrodzie Oliwnym: „Ja jestem tym, którego szukacie” (Dz 10,21). To jest prawdziwe i właściwe nawrócenie, bolesny i niezmiernie owocny krok wyjścia poza własne kategorie kulturowe i religijne: Piotr zgadza się spożywać z poganami pokarm, który zawsze uważał za zakazany, uznając go za narzędzie życia i komunii z Bogiem oraz z innymi ludźmi. To w spotkaniu z ludźmi, przyjmując ich, idąc wraz z nimi i wchodząc do ich domów, uświadamia sobie znaczenie swojej wizji: żadna istota ludzka nie jest w oczach Boga niegodna, a różnica ustanowiona przez wybranie nie jest ekskluzywnym preferowaniem, lecz służbą i świadectwem o zasięgu powszechnym.

24. Zarówno Korneliusz jak i Piotr włączają w swój proces nawrócenia innych ludzi, czyniąc ich towarzyszami w drodze. Działanie apostolskie wypełnia wolę Boga tworząc wspólnotę, przełamując bariery i promując spotkanie. Słowo odgrywa kluczową rolę w spotkaniu dwóch protagonistów. Zaczyna Korneliusz, dzieląc się przeżytym doświadczeniem. Piotr słucha go, a następnie zabiera głos, przekazując z kolei to, co mu się przydarzyło i dając świadectwo o bliskości Pana, który wychodzi na spotkanie każdego człowieka, aby uwolnić go od tego, co czyni go więźniem zła i uśmierca ludzkość (por. Dz 10,38). Ten sposób przekazu jest podobny do tego, który przyjmie Piotr, gdy w Jerozolimie wierni obrzezani będą mu czynili wyrzuty, oskarżając go o złamanie tradycyjnych zasad, na których zdaje się skupiać cała ich uwaga, nie zważając na wylanie Ducha: „Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych i jadłeś z nimi!” (Dz 11,3). W tej chwili konfliktu Piotr opowiada o tym, co go spotkało i o swoich reakcjach zdumienia, niezrozumienia i sprzeciwu. Właśnie to pomoże jego rozmówcom, początkowo agresywnym i opornym, wysłuchać i zaakceptować to, co się wydarzyło. Pismo Święte pomoże zinterpretować sens, jak to się stanie później również na „soborze” w Jerozolimie, w procesie rozeznawania, który jest wspólnym słuchaniem Ducha.

IV. Synodalność w działaniu:
Drogi konsultacji ludu Bożego

25. Proces synodalny, oświecony Słowem Bożym i ugruntowany w Tradycji, jest zakorzeniony w konkretnym życiu Ludu Bożego. Ma bowiem pewną cechę szczególną, która jest zarazem niezwykłym bogactwem: jego przedmiot – synodalność – jest także jego metodą. Innymi słowy, stanowi on swego rodzaju plac budowy lub doświadczenie pilotażowe, pozwalające od razu zacząć zbierać owoce dynamizmu, jakie postępujące nawrócenie synodalne wprowadza we wspólnotę chrześcijańską. Z drugiej strony nie może nie uwzględniać doświadczenia synodalności przeżywanego na różnych poziomach i z różną intensywnością – ich strony mocne i sukcesy, podobnie jak ich ograniczenia i trudności, oferują cenne wskazówki do rozeznania kierunku, w którym należy podążać dalej. Oczywiście mowa tutaj o doświadczeniach wywołanych przez obecny proces synodalny, ale także o tych wszystkich, w których już się doświadcza formy „podążania razem” w zwyczajnym życiu, nawet tam, gdzie termin synodalność nie jest jeszcze znany ani używany.

Pytanie podstawowe

26. Zasadnicze pytanie, które kieruje tą konsultacją Ludu Bożego, jak już wspomniano na początku, jest następujące:

Kościół synodalny, głosząc Ewangelię, „podąża razem”; jak owo „podążanie razem” realizuje się dzisiaj w waszym Kościele partykularnym? Do podjęcia jakich kroków zaprasza nas Duch Święty, abyśmy wzrastali w naszym „podążaniu razem”?

W celu udzielenia odpowiedzi prosimy o:
a) zadanie sobie pytania, jakie doświadczenia z waszego Kościoła przywodzi na myśl to fundamentalne pytanie;
b) głębsze odczytanie tych doświadczeń; jakie radości wywołały? Jakie trudności i przeszkody napotkały? Jakie rany wydobyły na światło dzienne? Jakie wzbudziły intuicje?
c) zebranie owoców, by się nimi podzielić; gdzie w tych doświadczeniach rozbrzmiewa głos Ducha Świętego? O co nas prosi? Jakie są punkty, które należy potwierdzić, jakie są perspektywy zmian, jakie kroki należy podjąć? Gdzie dostrzegamy zgodność? Jakie drogi otwierają się dla naszego Kościoła partykularnego?

Różne wyrazy synodalności

27. W modlitwie, refleksji i dzieleniu się, do których skłania pytanie podstawowe, należy pamiętać o trzech płaszczyznach, na których synodalność przejawia się jako „konstytutywny wymiar Kościoła”[20]:
• płaszczyzna stylu, w którym Kościół zwyczajnie żyje i działa, a który wyraża jego naturę jako Ludu Bożego, podążającego razem i zbierającego się na zgromadzeniu zwołanym przez Pana Jezusa w mocy Ducha Świętego do głoszenia Ewangelii. Ten styl realizuje się poprzez „wspólnotowe słuchanie Słowa i sprawowanie Eucharystii, braterstwo komunii oraz współodpowiedzialność i uczestnictwo całego Ludu Bożego, na jego różnych poziomach i w rozróżnieniu jego różnych posług i ról, w jego życiu i misji”[21];
• płaszczyzna struktur i procesów eklezjalnych, określonych także z punktu widzenia teologicznego i kanonicznego, w której synodalna natura Kościoła wyraża się w sposób instytucjonalny na poziomie lokalnym, regionalnym i powszechnym;
• płaszczyzna procesów i wydarzeń synodalnych, w których Kościół jest zwoływany przez kompetentną władzę, zgodnie z konkretnymi procedurami określonymi przez dyscyplinę kościelną.

Te trzy płaszczyzny, choć z logicznego punktu widzenia odrębne, odwołują się nawzajem do siebie i muszą być ze sobą powiązane w sposób spójny, w przeciwnym razie przekazuje się antyświadectwo i podważa wiarygodność Kościoła. Jeśli bowiem styl synodalności nie wcieli się w struktury i procesy, łatwo ulegnie zdegradowaniu z płaszczyzny intencji i pragnień na płaszczyznę retoryki. Tymczasem, procesy i wydarzenia, jeśli nie są ożywiane przez odpowiedni styl, okazują się pustymi formalnościami.

28. Ponadto, przy ponownym odczytywaniu doświadczeń, należy pamiętać, że „podążanie razem” może być rozumiane według dwóch różnych perspektyw, które są ze sobą silnie powiązane. Pierwsza perspektywa patrzy na życie wewnętrzne Kościołów partykularnych, na relacje między podmiotami, które je stanowią (przede wszystkim między wiernymi a ich pasterzami, także poprzez organy partycypacyjne przewidziane przez dyscyplinę kanoniczną, w tym synod diecezjalny) i wspólnotami, na które są one podzielone (zwłaszcza parafiami). Następnie bierze pod uwagę relacje biskupów między sobą i w odniesieniu do Biskupa Rzymu, także poprzez pośrednie organy synodalności (synody biskupów Kościołów patriarchalnych i arcybiskupich większych, rady hierarchów i zgromadzenia hierarchów Kościołów sui iuris, konferencje episkopatów z ich przejawami narodowymi, międzynarodowymi i kontynentalnymi). Rozciąga się ona zatem na sposób, w jaki każdy Kościół partykularny integruje w sobie wkład różnych form życia monastycznego, zakonnego i konsekrowanego, stowarzyszeń i ruchów świeckich, różnego rodzaju instytucji kościelnych (szkoły, szpitale, uniwersytety, fundacje, instytucje charytatywne i pomocowe itd.). Wreszcie, perspektywa ta obejmuje również relacje i wspólne inicjatywy z naszymi braćmi i siostrami innych wyznań chrześcijańskich, z którymi dzielimy dar tego samego chrztu.

29. Druga perspektywa rozważa, w jaki sposób Lud Boży podąża razem z całą rodziną ludzką. Spojrzenie skoncentruje się zatem na stanie relacji, dialogu i ewentualnych inicjatyw wspólnych z wyznawcami innych religii, z osobami dalekimi od wiary, a także z określonymi środowiskami i grupami społecznymi, z ich instytucjami (świat polityki, kultury, ekonomii, finansów, pracy, związków zawodowych i stowarzyszeń przedsiębiorców, organizacji pozarządowych i obywatelskich, ruchów ludowych, różnego rodzaju mniejszości, ubogich i wykluczonych itd.).

Dziesięć głównych kwestii, które należy pogłębić

30. W celu ułatwienia wydobycia doświadczeń i wniesienia bogatszego wkładu do konsultacji, wskazujemy poniżej dziesięć głównych kwestii, wyrażających różne aspekty „przeżywanej synodalności”. Tematy te należy dostosować do różnych kontekstów lokalnych i w razie potrzeby uzupełnić, wyjaśnić, uprościć lub pogłębić, zwracając szczególną uwagę na tych, którzy mają największe trudności w uczestniczeniu i odpowiadaniu; Vademecum, które towarzyszy niniejszemu Dokumentowi Przygotowawczemu, oferuje w tym względzie narzędzia, drogi i sugestie, tak, aby różne grupy pytań mogły w sposób konkretny inspirować chwile modlitwy, formacji, refleksji i wymiany.

I. TOWARZYSZE PODRÓŻY
W Kościele i w społeczeństwie jesteśmy na tej samej drodze, ramię w ramię. Kim są ci, którzy w waszym Kościele lokalnym „podążają razem”? Kiedy mówimy „nasz Kościół”, kto do niego należy? Kto nas prosi, abyśmy szli razem? Kim są towarzysze podróży, także poza obszarami kościelnymi? Jakie osoby lub grupy są pozostawione na marginesie, formalnie lub faktycznie?

II. SŁUCHANIE
Słuchanie jest pierwszym krokiem, ale wymaga otwartego umysłu i serca, bez uprzedzeń. Wobec kogo nasz Kościół partykularny jest „dłużny słuchania”? W jaki sposób wysłuchiwani są świeccy, zwłaszcza młodzi i kobiety? W jaki sposób włączamy wkład osób konsekrowanych, mężczyzn i kobiet? Jaką przestrzeń ma głos mniejszości, odrzuconych i wykluczonych? Czy potrafimy zidentyfikować uprzedzenia i stereotypy, które utrudniają nam słuchanie? W jaki sposób wsłuchujemy się w społeczny i kulturowy kontekst, w jakim żyjemy?

III. ZABIERANIE GŁOSU
Wszyscy są zaproszeni do mówienia z odwagą i parezją, to znaczy łącząc wolność, prawdę i miłość. W jaki sposób krzewimy wolny i autentyczny styl komunikacji wewnątrz wspólnoty i jej organów, bez dwulicowości i oportunizmu? A w odniesieniu do społeczeństwa, do którego należymy? Kiedy i jak udaje nam się powiedzieć to, co jest dla nas ważne? Jak funkcjonują relacje z systemem medialnym (nie tylko z mediami katolickimi)? Kto przemawia w imieniu wspólnoty chrześcijańskiej i jak jest on wybierany?

IV. CELEBROWANIE
„Podążanie razem” jest możliwe tylko wtedy, gdy opiera się na wspólnotowym słuchaniu Słowa i sprawowaniu Eucharystii. W jaki sposób modlitwa i celebracja liturgiczna skutecznie inspirują i ukierunkowują nasze „podążanie razem”? W jaki sposób inspirują najważniejsze decyzje? W jaki sposób krzewimy czynne uczestnictwo wszystkich wiernych w liturgii i pełnienie funkcji uświęcania? Jaką przestrzeń przeznacza się na wykonywanie posługi lektora i akolity?

V. WSPÓŁODPOWIEDZIALNI W MISJI
Synodalność służy misji Kościoła, do udziału w której powołani są wszyscy jego członkowie. Skoro wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami, to w jaki sposób każdy ochrzczony jest powołany do bycia czynnym uczestnikiem misji? W jaki sposób wspólnota wspiera swoich członków zaangażowanych w służbę na rzecz społeczeństwa (zaangażowanie społeczne i polityczne, w badania naukowe i nauczanie, krzewienie sprawiedliwości społecznej, ochrona praw człowieka i troska o wspólny dom itp.). Jak pomaga im przeżywać to zaangażowanie w logice misyjnej? W jaki sposób dokonuje się rozeznania wyborów związanych z misją i kto w nich uczestniczy? W jaki sposób są włączane i dostosowywane różne tradycje dotyczące stylu synodalnego, stanowiące dziedzictwo wielu Kościołów, zwłaszcza wschodnich, w perspektywie skutecznego świadectwa chrześcijańskiego? Jak przebiega współpraca na terytoriach, gdzie istnieją różne Kościoły sui iuris?

VI. PROWADZENIE DIALOGU W KOŚCIELE I SPOŁECZEŃSTWIE
Dialog jest drogą wytrwałości, która obejmuje także milczenie i cierpienie, lecz jest zdolny do zbierania doświadczeń ludzi i narodów. Jakie są miejsca i sposoby dialogu w obrębie naszego Kościoła partykularnego? W jaki sposób są rozwiązywane różnice poglądów, konflikty i trudności? W jaki sposób krzewimy współpracę z diecezjami sąsiednimi, z oraz pomiędzy wspólnotami zakonnymi obecnymi na tym terenie, z oraz pomiędzy stowarzyszeniami i ruchami świeckich itd.? Jakie doświadczenia dialogu i wspólnego zaangażowania rozwijamy z wyznawcami innych religii i niewierzącymi? W jaki sposób Kościół prowadzi dialog i uczy się od innych instytucji społeczeństwa: świata polityki, ekonomii, kultury, społeczeństwa obywatelskiego, ubogich itd.?

VII. Z INNYMI WYZNANIAMI CHRZEŚCIJAŃSKIMI
Dialog między chrześcijanami różnych wyznań, zjednoczonymi przez jeden chrzest, zajmuje szczególne miejsce w procesie synodalnym. Jakie relacje utrzymujemy z naszymi braćmi i siostrami innych wyznań chrześcijańskich? Jakich obszarów one dotyczą? Jakie owoce wynieśliśmy z tego „podążania razem”? Jakie są trudności?

VIII. WŁADZA I UCZESTNICTWO
Kościół synodalny jest Kościołem uczestniczącym i współodpowiedzialnym. W jaki sposób są określane cele, do których należy dążyć, droga do ich osiągnięcia i kroki, które należy podjąć? Jak sprawowana jest władza w naszym Kościele partykularnym? Jakie są praktyki pracy zespołowej i współodpowiedzialności? Jak promuje się posługi świeckich i podejmowanie odpowiedzialności przez wiernych? Jak funkcjonują organy synodalne na poziomie Kościoła partykularnego? Czy są one doświadczeniem owocnym?

IX. ROZEZNAWANIE I PODEJMOWANIE DECYZJI
W stylu synodalnym decyzje podejmowane są na drodze rozeznania, na podstawie konsensusu wypływającego ze wspólnego posłuszeństwa Duchowi Świętemu. Za pomocą jakich procedur i jakich metod wspólnie rozeznajemy i podejmujemy decyzje? Jak je można ulepszyć? Jak krzewimy udział w podejmowaniu decyzji w łonie wspólnot zorganizowanych hierarchicznie? Jak artykułujemy fazę konsultacyjną z tą decyzyjną, proces dochodzenia do decyzji (decision-making) z momentem jej podjęcia (decision-taking)? W jaki sposób i za pomocą jakich instrumentów promujemy przejrzystość i możliwość rozliczenia?

X. FORMOWANIE SIĘ DO SYNODALNOŚCI
Duchowość podążania razem jest powołaniem do stawania się zasadą wychowawczą dla formacji osoby ludzkiej i chrześcijanina, rodzin i wspólnot. Jak formujemy osoby, zwłaszcza te, które pełnią odpowiedzialne funkcje we wspólnocie chrześcijańskiej, aby były bardziej zdolne do „podążania razem”, słuchania siebie nawzajem i dialogowania? Jaką formację oferujemy w zakresie rozeznawania i sprawowania władzy? Jakie narzędzia pomagają nam odczytywać dynamiki kultur, w których jesteśmy zanurzeni i ich wpływ na nasz styl Kościoła?

By wnieść wkład w konsultacje

31. Celem pierwszej fazy procesu synodalnego jest wspieranie szerokiego procesu konsultacji, aby zebrać bogactwo doświadczeń przeżytej synodalności, w jej różnych wyrazach i aspektach, angażując Pasterzy i wiernych Kościołów partykularnych na wszystkich poziomach, za pomocą najodpowiedniejszych środków i w zależności od konkretnych realiów lokalnych: konsultacja, koordynowana przez biskupa, jest skierowana do „kapłanów, diakonów i wiernych świeckich swoich Kościołów, czy to indywidualnie czy też zrzeszonych w stowarzyszeniach, nie pomijając cennego wkładu, jaki mogą wnieść, zarówno mężczyźni, jak i kobiety konsekrowane” (EC, n. 7). W szczególności prosi się o wkład organy partycypacyjne Kościołów partykularnych, zwłaszcza Radę Kapłańską i Radę Duszpasterską, wychodząc od których „może zacząć nabierać kształtu Kościół synodalny”[22]. Równie cenny będzie wkład innych jednostek kościelnych, do których zostanie przesłany Dokument Przygotowawczy, jak również tego, kto zechce wysłać bezpośrednio swój. Wreszcie, zasadnicze znaczenie będzie miało to, by słyszalny był także głos ubogich i wykluczonych, a nie tylko tych, którzy w Kościołach partykularnych pełnią jakąś rolę lub sprawują odpowiedzialność.

32. Synteza, którą każdy Kościół partykularny sporządzi na zakończenie tej pracy słuchania i rozeznawania, będzie jego wkładem w drogę Kościoła powszechnego. Aby kolejne etapy podróży były łatwiejsze i możliwe do przeprowadzenia, ważne jest, aby owoce modlitwy i refleksji skondensować na nie więcej niż na dziesięciu stronach. W razie, gdyby potrzebne było ich lepsze umieszczenie w kontekście i bliższe wyjaśnienie, można załączyć inne teksty, jako pomocnicze lub uzupełniające. Pragniemy przypomnieć, że celem Synodu, a więc i tej konsultacji, nie jest tworzenie dokumentów, ale to, by „zrodziły się marzenia, powstały proroctwa i wizje, rozkwitły nadzieje, umocniła się ufność, zostały opatrzone rany, nawiązały się relacje, wstał świt nadziei, by uczono się od siebie nawzajem i budowano pozytywną wyobraźnię, która oświeci umysły, rozpali serca, przywróci rękom siły”[23].

Wykaz skrótów

MKT MIĘDZYNARODOWA KOMISJA TEOLOGICZNA
DV SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. Dogm. Dei Verbum (18 listopada 1965)
EC FRANCISZEK, Konst. Ap. Episcopalis communio (15 września 2018)
EG FRANCISZEK, Adhort. Ap. Evangelii gaudium (24 listopada 2013)
FT FRANCISZEK, Enc. Fratelli tutti (3 października 2020)
GS SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. Duszpast. Gaudium et spes (7 grudnia 1965)
LG SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. Dogm. Lumen gentium (21 listopada 1964)
LS FRANCISZEK, Enc. Laudato si’ (24 maja 2015)
UR SOBÓR WATYKAŃSKI II, Dekr. Unitatis redintegratio (21 listopada 1964)

[1] Poniżej przedstawiamy w formie schematu etapy procesu synodalnego:

[2] FRANCISZEK, Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, (17 października 2015) w: „L’Osservatore Romano” wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 4.
[3] Por. www.synod.va.
[4] FRANCISZEK, List do Ludu Bożego (20 sierpnia 2018), Wstęp.
[5] Tamże, n. 2.
[6] Tamże.
[7] Tamże.
[8] FRANCISZEK, Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, (17 października 2015) w: „L’Osservatore Romano” wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 4.
[9] MKT, Synodalność w życiu i misji Kościoła, (2 marca 2018), n. 3.
[10] Tamże.

[11] Tamże, n. 6.
[12] ŚW. CYPRIAN, De Oratione Dominica, 23: PL 4, 553.
[13] ŚW. AUGUSTYN, Epistola 194, 31: PL 33, 885.

[14] ŚW. JAN CHRYZOSTOM, Explicatio in Psalmum 149: PG 55, 493.
[15] MKT, Synodalność w życiu i misji Kościoła, (2 marca 2018), n. 6.
[16] FRANCISZEK, Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, (17 października 2015) w: „L’Osservatore Romano” wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 6.
[17] MKT, Synodalność w życiu i misji Kościoła, (2 marca 2018), n. 69.
[18] Reguła św. Benedykta, III, 3.
[19] FRANCISZEK, Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, (17 października 2015) w: „L’Osservatore Romano” wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 5.
[20] MKT, Synodalność w życiu i misji Kościoła, n. 70.
[21] Tamże.
[22] FRANCISZEK, Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, (17 października 2015) w: „L’Osservatore Romano” wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 6.
[23] FRANCISZEK, Przemówienie na otwarcie obrad I kongregacji generalnej Synodu poświęconego młodzieży (3 października 2018); w: „L’Osservatore Romano”, wyd. pl. n. 10/(406)2018, s. 8.

(Tłumaczenie z języka włoskiego: o. S. Tasiemski, A. Soroka-Kulma / Biuro ds. Komunikacji Zagranicznej KEP)

więcej

Porzadek Mszy Świętych

 

 

Od pierwszej niedzieli września - 05.09.2021 - wracamy do sprawowania niedzielnej Mszy Świętej o godz. 1230

więcej

 

 

W środę 26 maja 2021r. Ks. Bp Grzegorz Kaszak poświęcił Monstrancję do całodziennej Adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy bocznej naszego kościoła. Od tego dnia ADORACJA TRWA codziennie z wyjątkiem niedzieli i uroczystości z niedzielnym porządkiem sprawowania liturgii.

 

 

 

      Nawiedzajmy Pana Jezusa wystawionego w Świętej Hostii, choćby na krótką modlitwę. Św. Piotr Apostoł w swoim liście napisał wstrząsające słowa: Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. (1 P 5, 7). Nie ma lepszego momentu, kiedy możemy składać swoje życie w ręce Jezusa - z wszystkimi jego ciężarami i troskami - jak chwila adoracji Najświętszego Sakramentu.

„Jedna chwila prawdziwej Adoracji ma większą wartość i przynosi więcej owoców, niż najintensywniejsza działalność, choćby to była działalność apostolska.” (Jan Paweł II)

     Dla Jana Pawła II, którego całe życie przeniknięte było głębokim zjednoczeniem z Bogiem na modlitwie, najważniejsze miejsce zajmowała Eucharystia, a także związana z nią adoracja Najświętszego Sakramentu. Papież uważał, że: „Wśród różnych praktyk pobożnych adoracja Jezusa sakramentalnego jest pierwsza po sakramentach, najbardziej miła Bogu i najbardziej pożyteczna dla nas”. Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także jej adoracja poza Mszą św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski" (Ecclesia de Eucharistia, 25).

     

         Adoracja w Kaplicy trwa od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.30 - 17.45

        W poniedziałek oraz sobotę od godz. 12.00 - 13.00 kaplica jest zamknięta na czas koniecznego sprzątania.

 

więcej

Kacelaria Parafialna

Do kancelarii wchodzimy w maseczkach i przed wejściem dezynfekujemy ręce płynem, znajdującym się na stoliku.

Kancelaria parafialna od grudnia 2021 do marca 2022: 

  • Czynna w poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek od godzi. 17.00 - 17.30
  • W środę kancelaria jest nieczynna!
  • W sobotę od 8.00 do 8.30.
  • W sprawach pilnych poza w/w godzinami.

Kancelaria nieczynna jest: w środę, niedzielę, uroczystości i święta nakazane oraz w dniu odpustu parfialnego

 

 

więcej

Św. Józef - Patron ludzi zaskoczonych - Katecheza - sierpień 2021r. 

Wśród wielu modlitw jakie znajdujemy w modlitewniku Św. Józefa, jest także modlitwa w nagłej potrzebie. Często nazywa się ją Telegramem. Oto jedna z nich: Święty Józefie, ofiaruję Ci miłość Jezusa i Maryi, jaką żywią ku Tobie. Ofiaruję Ci też uwielbienia, hołdy wdzięczności i ofiary, jakie Ci wierni złożyli przez wieki aż do tej chwili; siebie i wszystkich drogich memu sercu oddaję na zawsze Twej świętej opiece. Błagam Cię dla miłości Boga i Najświętszej Maryi Panny, Twej Oblubienicy, racz nam wyjednać łaskę ostatecznego zbawienia i wszystkie łaski nam potrzebne, szczególnie tę wielką łaskę... Pospiesz mi na ratunek św. Patriarcho i pociesz mnie w mym strapieniu. O św. Józefie, Przyjacielu Serca Jezusa, wysłuchaj mnie. Jeden z portali katolickich zamieścił nawet taką zachętę: Masz pilną sprawę, którą trzeba szybko załatwić? Warto zapoznać się z tą modlitwą do świętego Józefa.

Dlaczego do Św. Józefa zwracamy się w sprawach nagłych i pilnych? Wynika to oczywiście z osobistej pobożności poszczególnego wiernego ale jest to także doświadczenie Kościoła Powszechnego, który realnie doświadcza skuteczności Jego orędownictwa w każdej sprawie. Taka już jest nasza ludzka natura, że jak widzimy jakiś widoczny znak, nikt nie musi nas przekonywać o skuteczności danej praktyki pobożnej. W Ewangelii widzimy tłumy ludzi idących za Panem Jezusem ponieważ widzieli efekt uzdrowienia wielu chorych. Przynosili ich zatem przed Jezusa, aby choć dotknęli frędzla Jego płaszcza. A każdy, kto czynił to z wiarą doznawał uzdrowienia ze swoich dolegliwości.

Kościół także zobaczył skuteczność orędownictwa Św. Józefa. Zachęta, jaką kiedyś kierował do ludzi Św. Józef Marello: Idźcie do Józefa, On się o wszystko zatroszczy. Gdyby Św. Józef nie wyświadczył łaski nie byłby Świętym Józefem, wzięła się właśnie z tego doświadczenia. I warto podkreślić, że jest to przekonanie Kościoła jako wspólnoty ale również indywidualne i osobiste doświadczenie wiernych.

Jest jednak jeszcze jeden argument dla którego wzywamy Św. Józefa w sprawach i nagłych i pilnych, kiedy jesteśmy niemile zaskoczeni jakimś przykrym wydarzeniem. Otóż poznając Jego życie zauważamy, że poradził sobie z wszystkimi niespodziewanymi, nagłymi i trudnymi sytuacjami, na które nie był przygotowany ponieważ nigdy, w życiu żadnego człowieka wcześniej się nie zdarzyły. Nasze życie, pod tym kontem, jest bardziej przewidywalne niż jego. On był w sytuacji dużo trudniejszej ponieważ otrzymał misję wyjątkową w całej historii świata. Otrzymał wyjątkowe powołanie, które już się w historii świata nie powtórzy. Miliony ludzi otrzymuje powołanie do małżeństwa i rodzicielstwa, do stanu wolnego; tysiące do życia konsekrowanego i kapłaństwa. Natomiast nikt z ludzi nie otrzyma już powołania do bycia przeczystym Małżonkiem Niepokalanej Maryi i Przybranym Ojcem Syna Bożego. To właśnie z tym powołaniem i tą misją wiąże się heroizm Św. Józefa w zwycięstwie nad wszystkimi nagłymi i niespodziewanymi sytuacjami, z którymi przyszło mu się zmierzyć tutaj na ziemi. I te wszystkie sytuacje – po ludzku trudne, pełne cierpienia i niezrozumiałe tym bardziej, że ma obok siebie Maryję i Jezusa – zwyciężył. Wyczuwamy więc spontanicznie, że może i nam przyjść z pomocą w naszych trudnych i pełnych zaskoczenia sytuacjach życia. Nie tylko poprzez udzielenie nam potrzebnych łask ale również jako wzór postępowania i podjętych decyzji. Właśnie z tego względu możemy nazwać Św. Józefa Patronem ludzi niemile zaskoczonych. I pod tym patronatem znajdujemy się chyba wszyscy, bo któż z nas nie czuje się w życiu często zaskoczony rozmaitymi problemami, które spadają na nas jak przysłowiowy „grom z jasnego nieba”.

Bardzo często, kiedy spada na nas coś nagłego, trudnego i przykrego, tracimy głowę i zdolność racjonalnego myślenia. Także nasza wiara i zaufanie do Boga nie zawsze nadążają za naszymi stanami psychicznymi - za emocjami i uczuciami. Brakuje nam opanowania i „zimnej krwi”, aby na to, co się wydarza spojrzeć z wiarą i zaufaniem do Jezusa, który obiecał nam, że z nami będzie aż do skończenia świata – a obecność Jezusa to pełne bezpieczeństwo. W trudnych chwilach zapominamy nawet o tym, co jest oczywiste. Podczas burzy na jeziorze Apostołowie, zaczęli krzyczeć z przerażenia, że toną i dziwili się, że Jezus spokojnie śpi na wezgłowiu w tyle łodzi. Św. Piotr, kiedy uląkł się wichru i zaczął tonąć, zapomniał o tym, że umie pływać - był przecież rybakiem.

W sytuacjach nagłych, trudnych i niezrozumiałych, kiedy jesteśmy kompletnie zaskoczeni tym, co się dzieje, mogą się pojawić zasadniczo dwie groźne pokusy. Pierwsza z nich to pokusa sięgnięcia po niegodne i duchowo niebezpieczne środki, narzędzia, czy rozwiązania zaistniałego problemu. Człowiek jest wtedy kuszony do rozmaitych grzechów nieuczciwości – od kłamstwa po korupcję włącznie - bądź jest kuszony przeciw pierwszemu Przykazaniu, kiedy zwraca się o pomoc do osób lub  rzeczywistości duchowo wątpliwych, niejasnych i niebezpiecznych. Drugą groźną pokusą jest załamanie i rozpacz, jako owoc przekonania, że nic nie da się zrobić.    

Chodzi więc o to, aby w chwilach spadających na nas problemów nie „tracić głowy” ale ufnie oddać się pod opiekę Bożą i przy Bogu wytrwać, nie odstępując z drogi Przykazań, Ewangelii i Kościoła ani na krok. Używając środków i narzędzi dobrych i godnych starać się zaradzić temu cierpieniu, które mnie spotkało z jednoczesnym zaufaniem i zawierzaniem wszystkiego Jezusowi - co czyni się na modlitwie. To właśnie czynił Św. Józef. Jego życie było pasmem zaskakujących i trudnych wydarzeń, których po ludzku nie był w stanie zrozumieć – tym bardziej, że obok siebie miał Bożego Syna. Doświadczając tych wszystkich trudnych wydarzeń nigdy nie zszedł z Bożej drogi! Nigdy nie złamał Bożego Przykazania. Nigdy nie zwątpił w Bożą miłość, w Bożą sprawiedliwość i w Bożą opiekę!

Tego właśnie uczy nas Patron ludzi niemile zaskoczonych.

                                                                                                                                                           Ks. Stanisław Kozik OSJ

 

 

Św. Józef Patron powołań - Katecheza na lipiec 2021.

Papież Franciszek, w orędziu na Światowy Dzień Modlitw o Powołania 2021 r., zwrócił uwagę na sny Św. Józefa, które miały niezwykły wpływ na jego wybory. Co prawda wymagały zaufania, męstwa, trudu i zaangażowania ale za to w zamian przyniosły wspaniałe owoce a przede wszystkim wyznaczały i realizowały drogę jego powołania. Papież pisze: Ewangelie opowiadają o czterech snach. Były to boskie wezwania, ale nie było łatwo je przyjąć. Po każdym śnie Józef musiał zmieniać swoje plany i podjąć wyzwanie, poświęcając swoje własne plany, aby dostosować się do tajemniczych planów Boga. Ufał do końca…. bez wahania pozwolił się prowadzić snom. Dlaczego? Ponieważ jego serce było nakierowane na Boga, było już na Niego nastawione. Jego czujne „ucho wewnętrzne” potrzebowało tylko małego skinienia, aby rozpoznać Jego głos. Dotyczy to także naszych powołań… Sny doprowadziły Józefa do wydarzeń, których nigdy by sobie nie wyobraził. Pierwszy zachwiał jego zaślubinami, ale uczynił go ojcem Mesjasza; drugi zmusił go do ucieczki do Egiptu, ale ocalił życie jego rodziny. Po trzecim, który zapowiadał powrót do ojczyzny, czwarty zmusił go do ponownej zmiany planów, kierując z powrotem do Nazaretu, właśnie do miejsca, w którym Jezus miał rozpocząć głoszenie królestwa Bożego.

To co musi nas do głębi zdumiewać to postawa pokornego posłuszeństwa Józefa wobec tych snów, w których co prawda objawia się wola Ojca Niebieskiego ale które co rusz zmieniają jego życie. Józef pozwala się prowadzić i ze spokojem te zmiany przyjmuje. I właśnie ta zgoda na te ciągłe Boże zmiany jest fundamentalnym aspektem każdego powołania. Taka postawa możliwa jest jednak tylko u osób zaangażowanych, gotowych na podjęcie trudu i przez to zawsze gotowych na aktualizację swej drogi życia.

Warto w tym względzie zwrócić uwagę na okoliczność powołania pierwszych uczniów - Pan Jezus powoływał na apostołów ludzi, którzy byli w pracy. Tak jest z Janem, Jakubem, Andrzejem i Piotrem – są rybakami, płuczą i naprawiają rybackie sieci. Podobnie będzie z Lewim Mateuszem, którego Pan powoła podczas jego pracy w komorze celnej. Wydaje się, że pozostałych także spotyka pośród ich codziennych zajęć i wzywa, by poszli za nim zbawiać ludzi – a więc do zajęcia o wiele trudniejszego niż pobieranie podatków, czy łowienie ryb.

A zatem zaangażowanie, pracowitość i zgoda na ofiarę jest fundamentalną cechą osoby powoływanej. Ponieważ Św. Józef jest człowiekiem pracy, dlatego otrzymując we śnie kolejną odsłonę woli Ojca Niebieskiego, wstaje i idzie gdzie każe Pan. Jest zatem prekursorem powołania apostolskiego: otwierając się na głos Ojca idzie za Jezusem. Paradoks powołania Józefa polega na tym, że karmiąc, chroniąc, prowadząc i ucząc Syna Bożego jednocześnie za Nim idzie i realizuje Jego wolę.  

Dzisiaj doświadczamy kryzysu powołań i  dotyka on wszystkich stanów życia. Jest tak dlatego, że wielu ludzi przestało patrzeć na ludzkie życie jako na powołanie – a więc misję i ofiarę. Kryzys powołań związany jest zatem z brakiem wiary i zaufania do Boga oraz z odrzuceniem trudu i ofiary -  a więc z bardzo subtelną formą lenistwa. Dotyczy to także lenistwa duchowego – czyli zaniedbania bądź odrzucenia modlitwy, życia sakramentalnego oraz formacji duchowej. Prowadząc styl życia, który wyraża się w maksymie: rób ta co chce ta, człowiek ulega pokusie wyrafinowanej formy lenistwa, która nie jest bezczynnością, lecz przybiera postać egoistycznego kręcenia się wokół siebie i rozważania: w czym jeszcze sobie mogę dogodzić. Człowiek leniwy - duchowo letni a często nawet oziębły - nie jest zdolny, by śnić i marzyć po Bożemu.

Dlatego Św. Piotr, w swoim liście pisząc o powołaniu, zachęca do pracy i zaangażowania: Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy. W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa. Dlatego też dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Słusznie więc mówi Papież Franciszek, że Boże wezwanie zawsze popycha do wyjścia, do dawania siebie, do przekraczania siebie. Nie ma wiary bez ryzyka. Tylko ufne poddanie się łasce, odłożenie na bok własnych planów i wygód, pozwala prawdziwie powiedzieć Bogu „tak”. A każde „tak” przynosi owoce, ponieważ wpisuje się w większy plan, który widzimy zaledwie w zarysie, ale który Boski Artysta zna i realizuje, aby uczynić z każdego życia arcydzieło. W tym sensie św. Józef stanowi wzorcową ikonę akceptacji Bożych planów. Jego akceptacja jest jednak aktywna: nigdy nie rezygnuje, ani się nie poddaje, „nie jest człowiekiem biernie zrezygnowanym. Jego uczestnictwo jest mężne i znaczące”.

Módlmy się zatem do Św. Józefa o łaskę, abyśmy się angażowali w nasze życiowe powołanie, o zgodę na wypełnienie się woli Bożej, o otwartość na trud i gotowość na zmianę - jeżeli taka będzie wola Jezusa. Módlmy się i naśladujmy Go  zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzi pokusa zniechęcenia. Módlmy się także za innych, aby Św. Józef pomagał wszystkim - zwłaszcza ludziom młodym - w rozeznawaniu, realizowaniu Bożych marzeń wobec nich; oby inspirował do odważnego przedsięwzięcia, by powiedzieć „tak” Panu, który zawsze zaskakuje i nigdy nie zawodzi!

                                                                                   

 

 

Przymierze Serc: Najświętszego Serca Jezusa, Niepokalanego Serca Maryi i Przeczystego Serca Św. Józefa.

Katecheza  na czerwiec 2021  

           

            Najbardziej znany i szeroko rozpowszechniony jest kult Najświętszego Serca Jezusa. Kult ten, chociaż kształtował się stopniowo sięga starożytności chrześcijańskiej. Wyrasta z przekazu Świętego Jana Ewangelisty, który ukazał w Ewangelii scenę przebicia boku Chrystusa na Krzyżu. „Gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł nie łamali mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.” (J 19, 33-34). Ojcowie Kościoła i cała tradycja chrześcijańska odczytywali tę scenę w ten sposób: z przebitego boku Jezusa, z Jego boskiego Serca wypłynęły zdroje zbawczych łask. Kluczową rolę w rozwoju kultu Serca Jezusowego odegrała Św. Małgorzata Maria Alacoque, francuska zakonnica żyjąca w XVII wieku, która doznała licznych objawień Jezusa o Jego Sercu. Św. Małgorzata widziała Serce Zbawiciela kilkadziesiąt razy jako Serce krwawiące, przebite włócznią, Serce w ogniu płomieni, Serce otoczone cierniami, Serce z zatkniętym krzyżem.

Jezus zawsze mówił o wielkiej miłości Swego Serca ku ludziom: „Moje boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących zamkniętych w moim łonie.” Ale też powtarzał, że Jego Serce w zamian za Swoją Miłość otrzymuje gorzką niewdzięczność, wzgardę, nieuszanowanie, lekceważenie, oziębłość i zapomnienie. W jednym z objawień Jezus zażądał ustanowienie święta Najświętszego Serca Jezusowego. Objawił Św. Małgorzacie także to by wprowadzono nabożeństwa wynagradzające za grzechy, praktykowania dziewięciu pierwszych piątków miesiąca ze spowiedzią i komunią świętą wynagradzającą, oraz dał tym, którzy to wypełnią powszechnie znane dwanaście obietnic Jego boskiego Serca.

Piękne świadectwo o Bożym Sercu zapisane w Dzienniczku daje Św. Faustyna. W jednym z objawień Jezus mówi do niej: „Teraz połóż głowę na piersiach moim, na Sercu moim i zaczerpnij z Niego siły i moc na wszystkie cierpienia, bo gdzieindziej nie znajdziesz ulgi, pomocy, ani pociechy” (Dz 36).

Św. Jan Paweł II wielokrotnie nawiązywał do czci Najświętszego Serca Jezusowego widząc w Nim najdoskonalszy znak Boga. Nauczał, że z Serca Jezusowego przebitego na krzyżu, wytrysnęło wiekuiste źródło życia, zrodził się człowiek odkupiony od grzechu. Człowiek potrzebuje serca Jezusa, aby poznawać Boga i siebie samego i by móc budować cywilizację miłości.

Dobrze, że dla umocnienie naszej wiary i pobożności 11 czerwca br. w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie został ponowiony przez biskupów polskich akt poświęcenia narodu Polskiego Sercu Jezusowemu. Kult Niepokalanego Serca Maryi jest ściśle związany z kultem Serca Pana Jezusa.

Serce Maryi przy Sercu Jezusa, Serce Matki zawsze przy Sercu Syna. Kult Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny znajduje oparcie w słowach zapisanych w Ewangelii Św. Łukasza; raz w związku z adoracją pasterzy przy żłóbku: „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19), a drugi raz po odnalezieniu w świątyni zagubionego Jezusa: „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu” (Łk 2,51).

Nad Niepokalanym Sercem Maryi snuli swoje refleksje Ojcowie Kościoła jak Św. Augustyn, Św. Leon Wielki, czy w średniowieczu Św. Bonawentura. Wielkimi czcicielami Niepokalanego Serca Maryi byli Św. Brygida i Św. Franciszek Salezy.

Datę przełomową w rozwoju kultu Niepokalanego Serca Maryi były objawienia Maryi w Fatimie w 1917 roku. Maryja zachęcała dzieci Fatimskie do praktykowania i rozszerzania kultu Jej Serca w intencji nawrócenia grzeszników. Podała dwa sposoby wynagradzania ze grzechy świata: pierwszy to przyjmowanie komunii świętej wynagradzającej, a drugi to odprawianie pięciu pierwszych sobót miesiąca ku czci Jej Niepokalanego Serca.

Wiek XX to wiek straszliwych doświadczeń ludzkości, pozbawiony serca, potrzebował tego by ukazać mu wzór miłości w największym ludzkim Sercu – Niepokalanym Sercu Maryi. Papież Pius XII dnia 8 grudnia 1942 roku, podczas najciemniejszej nocy wojennej poświęcił ludzkość, cały świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Biskupi polscy tego aktu dokonali na Jasnej Górze w dniu 8 września 1946 roku.

Kult Niepokalanego Serca Maryi jest ściśle związany z kultem Najświętszego Serca Pana Jezusa, bowiem nie da się rozdzielić, o czym wszyscy wiemy Serca Matki od Serca Syna. Bowiem Maryja pod swym Serce nosiła w Sym łonie bijące Serce swojego Syna. Dlatego też Maryja w swoich objawieniach prosi zawsze o nawrócenie grzeszników, bo grzechy jak ostrza włóczni przebijają Serce Jezusa i jej Serce, woła o odmawianie różańca i o pokutę. Starsi z nas pamiętają, że na ścianach naszych domów wisiały obok siebie dwa obrazy Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi – świadczące o tym szczególnym Przymierzu Serc, o ich miłości wzajemnej, jedności a także o miłości Serc do każdego człowieka, nawet najbardziej pogubionego i grzesznego.

            W jednej z pieśni ku czci Świętej Rodziny śpiewamy: „dobrze złączone imiona one – Jezus, Maryja, Józef …”, kierując się myślą naszych rozważań należałoby powiedzieć, a nawet mocno podkreślić: dobrze złączone Serce Jezusa, Serce Maryi i Serce Św. Józefa.

8 grudnia 2020 roku Ojciec Św.  Franciszek ogłosił Rok Świętego Józefa – spełniły się prorocze słowa Marty Robin, że wiek XXI będzie wiekiem Św. Józefa. Obserwujemy dynamiczny rozwój kultu Św. Józefa – można by powiedzieć, że Św. Józef wychodzi z cienia. Wcześniej również praktykowany był kult Św. Józefa, bo do jego znaczącego rozwoju przyczyniły się ogłoszenie w 1870 roku przez papieża Piusa IX Św. Józefa Patronem Kościoła Powszechnego, czy Adhortacji Apostolskiej Redemptoris Custos Św. Jana Pawła II. Ostatnio mocny impuls kult ten otrzymał w Liście Apostolskim Patris corde  papieża Franciszka.

Jakby zapowiadając swój wiek, pod koniec ubiegłego wieku w 1994 roku przebywającemu w Manaus, stolicy Amazonii w Brazylii 22 – letniemu studentowi Edsonowi Glauberowi objawiła się Św. Rodzina: Józef wraz z Maryją i Dzieciątkiem. Objawienia te trwały także po jego powrocie do rodzinnej miejscowości Itapiranga. Maryja prosiła w nich o modlitwę, o nawrócenie, częste korzystanie z sakramentu pokuty bo jako Królowa różańca świętego i pokoju chce ratować świat. Wraz ze swoim Synem Jezusem Chrystusem prosiła też o nabożeństwo do Przeczystego Serca Św. Józefa, które Bóg daje na ratunek światu „Ojciec Przedwieczny życzy sobie, aby nabożeństwo do Przeczystego Serca Św. Józefa rozszerzało się na całym świecie bo jest On Patronem Kościoła. To nabożeństwo zostało przygotowane na czasy ostateczne i dzisiaj właśnie przychodzę, by objawić światu tę wielką łaskę i dobrodziejstwo Ojca Niebieskiego” (objawienie z dnia 2 grudnia 1995 roku).

W tym samym objawieniu Maryja objaśniała istotę nabożeństwa pięciu pierwszych śród miesiąca poświęconych Św. Józefowi, „ … każdy kto w tym dniu przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej otrzyma niezliczoną ilość łask, a także wielkie łaski Przeczystego Serca Św. Józefa. Tak jak powiedziałam jest to nabożeństwo na czasy ostateczne.”

1 marca 1998 roku Św. Józef ukazał się w Itapiranga Edsonowi i przekazał mu Swoje orędzie: „Mój drogi synu, nasz Pan Bóg przysłał mnie, abym powiedział ci o łaskach, jakie ześle na świat przez szczególne nabożeństwo do mojego Przeczystego Serca. Przez to nabożeństwo wiele dusz zostanie uratowanych z rąk diabła. Bóg, nasz Pan pozwolił mi odkryć przed tobą obietnice mojego Serca. Tak jak ja jestem sprawiedliwy przed obliczem Pana, tak wszyscy, którzy będą mieli cześć do mojego Serca, będą również czyści, prawi i święci przed Jego Obliczem. Wypełnię was tymi łaskami i cnotami, sprawiając, że każdego dnia będziecie wzrastać w świętości.”

Objawienia te zostały zatwierdzone w 2010 roku przez biskupa miejsca, Biskupa Carilla Grittiego jako mające pochodzenie nadprzyrodzone.

            Orędzie z Itapiranga skupione jest na nabożeństwie do Przeczystego Serca Św. Józefa, który stać się ma ratunkiem na nasze czasy. Przeczyste Serce Św. Józefa jest ściśle zjednoczone z Najświętszym Sercem Jezusa i Niepokalanym Sercem Maryi – jest to szczególne Przymierze Serc. W czasie tych objawień Św. Józef wyraził pragnienie by poświęceniu Jemu i Jego Przeczystemu Sercu towarzyszyło umieszczanie wizerunku Jego Serca w obecności Serca Jezusa i Maryi. Obiecał, że będzie się troszczył o te miejsca jak o mały Nazaret, by promieniowały jednością serc, ducha i modlitwy. Życzeniem Nieba było, aby także przez ów obraz ukazujący tajemnice Bożej Miłości w Sercu Jezusa, Maryi i Józefa, dokonywała się duchowa przemiana.

Jak praktykować nabożeństwo do Przeczystego Serca Św. Józefa? W każdą z pięciu pierwszych śród trzeba przystąpić do sakramentu pokuty, uczestniczyć we Mszy Świętej i przyjąć Komunię świętą. Dobrze jest odmówić modlitwę do Św. Józefa np. Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Maryi … lub Do Ciebie Św. Józefie … albo modlitwę przeznaczoną na poszczególną pierwszą środę nabożeństwa. Można również odmówić Litanię do Św. Józefa.  

Przede wszystkim należy się starać naśladować Św. Józefa w Jego oddaniu Jezusowi i Maryi. Św. Józef zaprasza każdego z nas z ojcowską miłością: „Przychodźcie moje drogie dzieci do mojego Serca, które jest ściśle zjednoczone z Sercem Jezusa i Maryi. Przyjmijcie Jego miłość bo jest Ono otwarte dla was wszystkich, dla umocnienia waszej miłości i waszych kroków ku świętości. (…) Chcę, abyście także w moim Sercu zaznali słodyczy miłości i pokoju. Ja jestem także przy was, bo jestem wszędzie tam gdzie jest Jezus i Maryja i czuwam nad wami. (…) Pragnę opiekować się wami, tak jak opiekowałem się Jezusem i Maryją, ale to wy, drogie dzieci, musicie przyjść do mojego Przeczystego serca i otworzyć wasze Serca na działanie Miłości.

                                                                                              Ks. Józef Gucik OSJ

 

 

 

Św. Józef Patron i Opiekun Pracujących - katecheza maj 2021

     Dnia 1 maja 1955 r. tłumy pielgrzymów z Włoch i całego świata wypełniły Plac Świętego Piotra w Rzymie. Największą grupę stanowili członkowie katolickich związków robotniczych, robotnicy katoliccy i ich rodziny. Okazja była szczególna bowiem Papież Pius XII na prośbę katolickiego świata robotniczego, w czasie audiencji, miał ogłosić świętego Józefa Patronem Pracujących, ustanawiając święto świętego Józefa Robotnika. Ojciec święty przemówił do zgromadzonych na Placu Świętego Piotra tymi słowami: „Katoliccy robotnicy muszą się starać o to, aby ich towarzysze pracy wyczuwali obecność Chrystusa przy pracy. Aby osiągnąć ten cel, nie wystarczy, aby zadowalali się oni wykonywaniem obowiązków nałożonych na nich, w odniesieniu do ich religii w ich własnym życiu. Muszą oni koniecznie pogłębiać swą wiarę i wiedze religijną, oraz zapoznawać się z prawdami wiary i moralności objawionej przez Boga a nauczanymi przez Kościół Święty. W szczególności muszą oni wiedzieć w jaki sposób zastosować te nauki do praw i obowiązków w dobie obecnej. Żaden z robotników nie był bardziej przejęty prawdziwym duchem  chrześcijańskim, niż Ojciec przybrany Jezusa. Robotnik katolicki nie mógłby więc mieć lepszego Patrona i Opiekuna od św. Józefa, który nie tylko usposabia w oczach Boga i Kościoła godność robotnika, lecz jest jednocześnie wiernym stróżem robotnika i jego rodziny.”

       Ojciec Święty Pius XII, kierując się miłością, solidaryzując się ze wszystkimi, których profesją jest trud, wysiłek, znój pracy oddał wszystkich pracujących pod opiekę św. Józefa; nadając charakter chrześcijański „Świętu Pracy” 1 maja. Często wskazywał w swoim nauczaniu na św. Józefa jako opiekuna wszystkich klas społeczeństwa i wszystkich zawodów.

        Żyjemy w czasie wielkiego i różnorodnego postępu: wieki XX i XXI to czas wielkiego rozwoju cywilizacji, kultury, medycyny, techniki, cybernetyki …, wieki wielkich wynalazków, ogromnego rozwoju umysłu ludzkiego. Człowiek zdobył księżyc, kosmiczne rakiety dotarły na Marsa, nastąpił niebywały rozkwit ludzkiej myśli (mówimy o geniuszu ludzkiego umysłu), rozwój pracy fizycznej: maszyny, roboty, automaty zastępują człowieka. Dzisiaj już nie nazwisko, tytuł, ale właśnie praca stały się sprawdzianem wartości człowieka. Człowiek tyle znaczy, ile sam zdobędzie i wypracuje.

      Jednak wartości materialne nie potrafią uczynić człowieka szczęśliwym, zaspokoić jego tęsknot, oczekiwań, bo oprócz dóbr materialnych, potrzebujemy dóbr duchowych, a te zgromadzone są „w magazynach Bożych”. Są one przeróżne jak choćby ukochanie dobra, piękna, prawdy, a także miłość, dobroć, życzliwość, uczciwość, sprawiedliwość, szacunek do drugiego człowieka, szacunek do siebie, odpowiedzialność za siebie, za swoje postępowanie oraz odpowiedzialność za innych.

      Ksiądz Prof. Czesław Bartnik („Ręka i myśl”) pisze, że praca jest działaniem zmierzającym, świadomie lub nieświadomie, do podtrzymania rozwoju i spełnienia bytu ludzkiego „rozpoczętego” w dziele stworzenia świata i człowieka przez Boga. W ten sposób dobra praca staje się dobrocią, miłosierdziem, odpowiedzialnością, doskonałością, jednym z głównych składników postawy religijności. Zakładając w sobie pewną wizję świata, poglądy społeczne jest ważnym czynnikiem jedności, pokoju, dialogu i współdziałania ludzkości. Praca staje się odpowiedzią na każdy rodzaj ludzkiego powołania, odpowiedzią na wezwanie Boga - „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28) - staje się zarodkiem wieczności.

      Dzięki pracy możemy działać na chwałę Bożą, służyć drugiemu człowiekowi i rozwijać swoje zdolności: czyli realizować siebie w życiu. Dlatego każdy z nas powinien bronić się przed tym by praca nie stała się bożkiem, który oddala nas od bliźnich np. przez brak czasu dla nich (niszcząc międzyludzkie relacje, czyniąc człowieka niewolnikiem wydajności).

     Aby nie zagubić się wśród naszych różnorodnych zajęć, dążenia do sukcesu za wszelką cenę, nasze myśli skierujmy ku osobie Św. Józefa Robotnika vel Rzemieślnika wzywając Jego opieki, bowiem On pokazuje nam wartość i godność pracy, jej właściwy kierunek, którym jest służba drugiemu człowiekowi, zwłaszcza swojej rodzinie, a przez to służba Panu Bogu.

     Ojciec Święty Franciszek w Liście Apostolskim „Patris corde” podkreśla: „W naszych czasach, w których praca zdaje się stanowić ponownie pilne zagadnienie społeczne, a bezrobocie osiąga niekiedy zdumiewający poziom …, konieczne jest zrozumienie z odnowioną świadomością znaczenia pracy, która nadaje godność i której nasz Święty jest przykładnym Patronem …, praca staje się okazją do rozwijania swoich przymiotów i cech, oddając je na służbę społeczeństwa i wspólnoty. Praca staje się okazją nie tylko do spełnienia samego siebie, ale przede wszystkim dla tej podstawowej komórki społeczeństwa, jaką jest rodzina.” (Pc 6).

            Święty Józef urodził się i żył w Ziemi Świętej (z wyj. okresu pobytu na emigracji w Egipcie), podbitej przez Cesarstwo Rzymskie. Silne były tu już od dawna wpływy greckie, a więc pogańskie. Wielki filozof grecki Arystoteles głosił, że zajęciem godnym wolnego człowieka jest tylko trud myślenia; filozofia, nauka abstrakcyjna, albo trud wojownika walczącego o dobro państwa. Praca fizyczna natomiast nie jest godna człowieka wolnego, jest to zajęcie niewolników. Podobno każdego człowieka można odczytać z mowy oraz z uczynków. Ewangelie zanotowały niektóre uczynki Józefa i ani jednego słowa. Nie zanotowano ani jednego słowa człowieka, który przez tyle lat przebywał z Jezusem i Maryją, troszczył się o nich, bronił, był Głową Świętej Rodziny, Jej opiekunem i żywicielem. Jego życiorys napisano w Ewangelii milczącymi czynami.

      Święty Józef był człowiekiem zwyczajnej, żmudnej, nie efektownej, prawie nie zauważalnej pracy. Od taki sobie cieśla ! Pracą swoich rąk zarabiał na wszystko co nazywamy „chlebem codziennym” dla siebie i swoich najbliższych. Tak jak dzisiaj miliony ludzi swoją ciężką, monotonną pracą fizyczna czy umysłową, praca prostą, zwyczajną, czy korzystając ze zdobytej wiedzy i osiągnięć techniki, zdobywają środki utrzymania dla siebie i swoich rodzin. Jako głęboko wierzący Izraelita, przestrzegający Bożego prawa wiedział, że taki jest Jego obowiązek „w pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie” (Rdz 3,19).

     Rozumiał wartość pracy fizycznej,  nie wstydził się jej pomimo że pochodził z królewskiego rodu, zamiast królewskiego berła trzymał w ręce piłę lub hebel. Głęboko rozumiał sens swojej pracy, swojego życia ofiarowanego Maryi i Jezusowi. Istotny bowiem sens pracy w duchu wiary polega na tym, by nie tylko zapewniała ona byt materialny, ale była także służbą Bogu – oddaniem chwały Bogu nie tylko słowami modlitwy, ale również codzienną pracą, codziennym trudem, wtedy najzwyklejszy rodzaj pracy (np. sprzątanie, malowanie, wywóz śmieci, itp.) staje się najpiękniejszym hymnem ku czci Stwórcy.

     „Ora et labora” – módl się i pracuj -  tak uczy nas Święty Benedykt. Taka praca prowadzi do uczestnictwa w Bożym dziele stwarzania, poprzez rozwój i przemianę świata. Pod koniec XIX wieku Papież Leon XIII w Encyklice o znaczeniu Świętego Józefa (Quamquam pluries) pisał: „Ubodzy, rzemieślnicy i wszyscy ludzie miernego stanu mają jakoby osobliwe prawo uciekania się do Świętego Józefa i stawiania go sobie za wzór do naśladowania. On bowiem, chociaż pochodził z rodu królewskiego i był złączony węzłem małżeńskim z Najświętszą między wszystkimi niewiastami i uważany był za ojca Syna Bożego, przecież spędził życie i zarabiał rękami – na to wszystko co było potrzebne do utrzymania rodziny.

            Przy warsztacie Józefa Jezus uczył się wartości człowieczego trudu, ludzkiej pracy

     „Czyż nie jest On synem cieśli?” (Mt 13,55). Dziwili się mieszkańcy Nazaretu, których nauczanie Jezusa w Synagodze napełniło zdumieniem, ale jak to podkreślają niektórzy starożytni pisarze również w stwierdzeniu tym przejawiała się kpina: od, takie nic, „syn cieśli”. Również Ewangelista Marek wspomina: „czyż nie jest to cieśla” (Mk 6,3).

     Święty Justyn żyjący w II wieku po Chrystusie w „Dialogu z Tryfonem” pisze „Gdy Jezus przybył nad Jordan ludzie mniemali, że jest synem cieśli Józefa. Był postaci niepozornej, jak głosiły Pisma, a uchodził za cieślę, bo przebywając wśród ludzi, ciesielskie wykonywał prace, pługi, jarzma na woły, ucząc symbolów sprawiedliwości i życia pracowitego”.

     Być może te wiadomości przekazali Świętemu Justynowi jego dziadkowie, mogli mu opowiedzieć to co widzieli własnymi oczyma.

            Święty Józef uczy nas, że każda fizyczna, czy umysłowa praca jaką wykonuje człowiek jest powołaniem i zadaniem, które człowiek otrzymuje od Boga. Ważne jest właśnie to, by pracy nadać właściwy sens, nie stawiać jej na piedestale, nie otaczać jej kultem, nie robić z niej ideologii – ale też nie unikać podejmowania swoich obowiązków, nie unikać pracy, nie składać jej ciężaru na barki innych. „Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Panu Bogu przez Niego” (Kol 3,17). Te słowa Święty Paweł wypowiedział jakby w imieniu Świętego Józefa, który wszystko czynił dla Jezusa, ze względu na Niego i czynił to z sercem. Jezus przykłada swe ręce do każdej uczciwej ludzkiej pracy. Przyszedł na świat nie po to aby mu służono, lecz, aby służyć i uczy nas że uczciwie wykonana praca, jest jednym z największych aktów miłości Boga i bliźniego.

        Pamiętajmy jednak o tym, że praca nie może całkowicie zdominować człowieka, praca dla pracy, pracoholizm nie mają nic wspólnego z chrześcijańskim sensem pracy. Prawo do odpoczynku dał człowiekowi sam Bóg swoim przykładem, w zapisie dzieła stworzenia świata – w siódmym dniu odpoczął (Rdz 2,2-3).

     Wiele pięknych obrazów przedstawia Świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus na ręku, trzymającego Jezusa na kolanach, przy warsztacie – przy którym uczy Jezusa pracy stolarskiej, ciesielskiej; ale też na wielu obrazach widzimy sceny wspólnej modlitwy – uwielbienia Boga Ojca. Wybrał się też z pielgrzymką z Maryja i Jezusem do Jerozolimy. Mimo że był zapracowany miał czas dla swoich najbliższych. Tego też nas uczy Patron Pracujących – mieć czas dla bliskich, dla żony, męża, dzieci, starszych rodziców – mieć czas dla rodziny, bo niestety nieobecność w domu, zwłaszcza matki czy ojca, to jedna z wielkich tragedii naszych czasów, której skutki aż nadto często obserwujemy. Niech Święty Józef przypomina nam zawsze wartość, szlachetność i świętość pracy ludzkich rąk i ludzkiego umysłu, niech będzie dla nas wzorem łączenia, harmonizowania ze sobą wartości materialnych i wartości duchowych, modlitwy i pracy, ducha i czynu.

                                                                                 

                                                                               Ks. Józef Gucik OSJ

 

 

 

 

 

Katecheza - Św. Józef Wzór Małżonków – kwiecień 2021

 

Każdy człowiek przeżywa różnego rodzaju problemy i wątpliwości z którymi nie potrafi sobie poradzić: w domu, w szkole, w pracy, w środowisku w którym żyje, w towarzystwie w którym przebywa; niezależnie od wieku i życiowych zadań. Dochodzi czasem do sytuacji, że bezradnie opadają ręce, brakuje sił i rodzi się pytanie: co dalej ?, jak dalej żyć ?. By dać odpowiedź, chcę wskazać na postać świętego Józefa, który na swojej drodze życiowej musiał radzić sobie z wieloma problemami, z sytuacjami, które go po prostu przerastały.

 

Niewiele wiadomości o świętym Józefie znajdujemy w Ewangeliach (św. Mt, św. Łk). Rodowody i krótka notatka w Ewangelii św. Łukasza wskazują na pochodzenie Józefa z rodu króla Dawida, z miasta Betlejem. „W owym czasie wyszło rozporządzenie cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. […] udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby dać się zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna (ŁK 2,1; 4,5). Krótkie wzmianki mówią, że był mężem sprawiedliwym i cieślą, więcej informacji podają pisma apokryficzne, niejednokrotnie ubarwiając tę postać. W nich można wyczytać, że za panowania króla Heroda Wielkiego, na pół pogańskiego Idumejczyka, prześladowani potomkowie Dawida szukali schronienia we wsiach i miasteczkach Palestyny, oddając się rolnictwu, pasterstwu, czy rzemiosłu. Między nimi znalazł się też święty Józef, nauczył się ciesielstwa i stolarstwa i za pracą trafił do Nazaretu. Był to pracowity, liczący ok. 20 lat młody mężczyzna pełen życiowego wigoru a zarazem prawdziwy Izraelita przestrzegający przykazań, praw i zwyczajów religijnych. Jako takiego młodego przystojnego mężczyznę przedstawia go wybitny malarz hiszpański Esteban Murillo. Tutaj spotkał Maryję: piękną, czystą, skromną, pobożną i pracowitą dziewczynę, która mogła mieć ok. 14 lat. Pokochali się wzajemnie, zaczęli pewnie żyć marzeniami i planami o wspólnym życiu. Była to czysta miłość; tym co ich łączyło obok wsłuchiwania się w głos serca, była także umiejętność wsłuchiwania się w głos Boga. Znowu sięgnijmy do apokryfów, które mówią, że Maryja już w wieku trzech lat oddana była do świątyni Jerozolimskiej na służbę Bogu. To tutaj zapewne ofiarowała Bogu swoje dziewictwo, oddała się Bogu całkowicie. Dlatego warunkiem ich małżeństwa było zachowanie czystości w małżeństwie. Józef, młody mężczyzna, od wieków ukształtowany w Bożej myśli i przewidziany na Opiekuna i ziemskiego ojca Syna Bożego zgodził się na ten warunek, by razem z Maryją iść drogą czystości dziewiczego małżeństwa. Historia zna wiele takich par małżeńskich, choćby małżeństwo św. Kingi i księcia Bolesława Wstydliwego. Tak więc Józef wybierając Maryję za małżonkę, zobowiązując się do zachowania małżeńskiej czystości, zaakceptował (nie wiedząc jeszcze o tym) Boży plan, który przewidywał Maryję na Matkę Syna Bożego a jego samego na ziemskiego ojca Jezusa.

 

Ślub żydowski odbywał się w dwóch etapach. Pierwszy z nich to dosłownie „nabycie” żony. (Przyszły mąż przekazywał pewną sumę pieniędzy jako zabezpieczenie żony w razie jej oddalenia). To przygotowanie do wspólnego małżeńskiego życia, można  nazwać narzeczeństwem (Pwt 22,23;24) oraz (Mt 1,19). Małżonkowie nie mieli jednak jeszcze prawa do wspólnego zamieszkania. To był czas na uświadomienie sobie, że do małżeństwa, świętego związku dwojga osób, trzeba jeszcze bardziej dojrzeć, podejść z powagą, bojaźnią Bożą. Według prawa żydowskiego byli już małżeństwem, nie mogli już zawrzeć związku małżeńskiego z nikim innym. Kobieta, żona podlegała już władzy małżonka. Po czasie trwającym około roku urządzano zaślubiny, podczas których najważniejszym momentem było wprowadzenie narzeczonej do domu narzeczonego. To był drugi etap małżeństwa; zamieszkanie razem. Wydarza się jednak coś co całkowicie zmienia sytuację, przekreśla plany, marzenia Józefa o wspólnym domu, o rodzinie. „Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego Maryi z Józefem, wpierw nim  zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1,18). Święty Łukasz dodaje po tym fakcie, że Maryja udała się do swej krewnej Elżbiety w góry, do miasta w pokoleniu Judy, by pomóc swej starszej już krewnej w ostatnich miesiącach jej ciąży. Była tam około 3 miesięcy, prawdopodobnie do narodzin syna Elżbiety i Zachariasza, Jana.

 

Józef tęsknił i czekał na powrót ukochanej Maryi. I tu zaczynają się w życiu Józefa „schody”. Spotkała go przykra niespodzianka. Maryja była w widocznej już ciąży. Zaskoczony tym faktem Józef stanął przed dylematem: albo skorzystać z przysługującego mu prawa i skazać Maryję na zniesławienie a być może i śmierć  przez ukamienowanie, albo potajemnie oddalić Maryję i wziąć winę na siebie. Józef; nie znając jeszcze prawdy o poczęciu Bożego Syna; postanowił poświęcić własną reputację, własne dobre imię na ołtarzu niesławy. Dlaczego ?. Bo kochał Maryję !Ale Bóg wziął sprawy w swoje ręce, objawił Józefowi przez Anioła swoją wolę i zadanie do wypełnienia, które mu wyznacza. „Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 20-21). Dzięki posłuszeństwu Bogu przezwyciężył swój dramat i ocalił Maryję” (Patris Corde 3).  Józef, nie zważając na ludzką opinię wprowadził Maryję do swego domu, zaufał Bogu, a w Bogu zaufał Maryi. „Można nieomal czytać w myślach Józefa. Odejście od brzemiennej Maryi wydawało mu się rzeczą najwłaściwszą. Nikt nie wie, ilu mężczyzn myśli podobnie. Wciąż słyszy się skargi kobiet, że zostają same, porzucone, gdy tylko dochodzi do konfliktu na tle pierwszej, czy kolejnej ciąży. Każdemu zaś przyszłemu ojcu Bóg zapewne chciałby powiedzieć to, co wyjawił Józefowi: „Twoje miejsce jest u jej boku !” (Miesięcznik „Image”, księża Werbiści).

           

Józef posłuchał tych słów, gdyby dzisiaj przyszli ojcowie posłuchali, tak jak święty Józef, nie byłoby aborcji, okien życia, domów samotnych matek, matek samotnie wychowujących dzieci, mniej tragedii odrzuconych dzieci.

           

Tyle mówi się o kryzysach małżeńskich w naszych czasach. Właśnie ta sytuacja, po powrocie Maryi do Nazaretu, gdy okazało się, że jest brzemienna, a Józef zamierzał oddalić Ją potajemnie była pierwszym, ale i jedynym kryzysem w ich małżeństwie. A jednak Józef potrafił spojrzeć na problem nie tylko przez pryzmat własnej osoby, swojego honoru, swoich ambicji; posłuchał głosu Boga. Nazywamy świętego Józefa wzorem wierności małżeńskiej, jakże to ważne w naszych czasach. Dzisiaj wzrasta liczba rozpadających się małżeństw z błahych powodów, często kwitowanych prozaicznym hasłem: „niezgodność charakterów”, wciąż wzrasta liczba związków na próbę, liczba związków partnerskich, a przecież małżeństwo to Boży zamysł. Do każdej żony i do każdego małżonka Bóg mówi, jak do świętego Józefa: nie bój się, nie lękaj się, ale mówi też: „co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela”. Budowanie wspólnego „My” kosztuje, potrzeba dojrzałości i odpowiedzialności Maryi i Józefa by stworzyć ze słów „ Ja” i „ Ty” słowo „My”; mimo naszych braków, słabości, egoizmu, wygodnictwa; a czasem wbrew wszystkiemu, wbrew różnym radom nawet najbardziej „życzliwych”.

             

Ewangelie Mateusza i Łukasza dają przykłady pełnej dojrzałości i odpowiedzialności Józefa za Maryję; swoją Małżonkę i Bożego Syna. Poprzez zwykłą troskę jak szukanie miejsca w Betlejem, opieka nad Maryją i Dzieciątkiem, obrzęd obrzezania, nadanie Dzieciątku imienia Jezus, ofiarowanie w Świątyni (zgodnie z prawem), ucieczkę do Egiptu, powrót do Nazaretu, pielgrzymkę do Świątyni w Jerozolimie i życie codzienne w Nazarecie; Józef stanął na wysokości zadania zleconego mu przez Pana Boga „Syn Wszechmogącego Boga przychodzi na świat, przyjmując stan wielkiej słabości, staje się tym, który potrzebuje Józefa by był broniony, chroniony, otoczony opieką, wychowywany. Bóg ufa temu człowiekowi podobnie jak Maryja, która odnajduje w Józefie tego, który nie tylko chce ocalić Jej życie, ale który zawsze będzie się troszczył o Nią i o Dziecko” (Patris corde 5).

           

Aby budować wspólnotę życia małżeńskiego i rodzinnego potrzeba, obok wzajemnego zaufania, obecności męża i ojca w domu, mimo ogromnego tempa życia, wielogodzinnej pracy, troski o byt materialny, potrzeba czasu dla siebie, rozmowy między małżonkami, przebywania razem. „Dom to miejsce, gdzie choćby pod gołym niebem ludzie są razem” (Aforyzm). Trzeba zdawać sobie sprawę, że życie wspólne rujnuje egoizm, niedojrzałość osobowościowa (Jaś powinien stać się Janem) uzależnienia: od narkotyków, alkoholu, hazardu, internetu, gier komputerowych, ucieczki w wirtualny świat itp. Szkoda, że z kalendarza liturgicznego wyparowało święto: Świętych Małżonków Maryi i Józefa z dnia 23 stycznia (pozostało ono w  kalendarzu zakonnym Oblatów Św. Józefa), gdyż w tym dniu, w bardzo szczególny sposób modlimy się w intencji małżonków. W prefacji przewidzianej na ten dzień modlimy się słowami: „Maryja i Józef, mąż sprawiedliwy połączeni węzłem oblubieńczej i dziewiczej miłości sławią Cię pieśnią, adorują w ciszy, wychwalają pracą swoich rąk i oddają cześć całym swoim życiem”. Włączmy się w nurt tej modlitwy.

                                                                                 

                                                                                               Ks. Józef Gucik OSJ

Katecheza 2 - luty 2021

Św. Józef – Patron życia!

Wiara, aby była autentyczna, musi wyrazić się na zewnątrz poprzez konkretną postawę molarną, poglądy, decyzje i czyny w życiu codziennym ale także wobec aktualnych wydarzeń i spraw, które dokonują się w świecie, w którym człowiek żyje. Tak było w życiu Św. Józefa wobec ogłoszonego spisu ludności, który ogłosił Cezar August. Ponieważ ten spis w niczym nie sprzeciwiał się jego wierze, zabrał Maryję, która była brzemienna i udał się do Betlejem, aby tam spełnić przepis prawa Cesarstwa Rzymskiego: Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy jednak fałszywy „pokłon” Dziecięciu chciał złożyć Herod - który jako król, swoją osobą także wyrażał prawo - Józef zabrał Dziecię i Jego Matkę i uciekł do Egiptu. Każdy człowiek musi „odczytywać” otaczającą go rzeczywistość a wobec aktualnych wydarzeń podejmować decyzje, które będą potwierdzały jego wiarę. 

W wydarzeniu narodzenia Syna Bożego a potem we wspomnianej ucieczce do Egiptu widzimy Św. Józefa, który czynem wyznaje swoją wiarę jako Obrońca Życia. Jest Obrońcą Życia w pełnym tego słowa znaczeniu: najpierw jako obrońca jeszcze nienarodzonego Syna Bożego, którego pod sercem swoim nosi Maryja a następnie jako obrońca we wszystkich wydarzeniach, które zagrażać będą Jego ziemskiemu życiu.

Zgodnie z Prawem Mojżeszowym po zaślubinach małżonkowie mogli zamieszkać razem dopiero po upływie roku. Następował wtedy bardzo uroczysty moment, kiedy małżonek wprowadzał małżonkę do swojego domu. Ten moment podkreślił Św. Mateusz pisząc: Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem… (Mt 1, 18). To właśnie w tym czasie, kiedy już miały miejsce zaślubiny – byli już więc prawdziwymi małżonkami ale jeszcze nie mieszkali razem – Maryja za sprawą Ducha Świętego stała się brzemienna. Józef, nie znajdując swojego miejsca przy Maryi, którą wybrał Bóg dla Siebie, próbował potajemnie Ją oddalić, wręczając Jej list rozwodowy. Tym aktem chciał ratować Jej dobre imię i życie. W przeciwnym wypadku Maryi groziło oskarżenie o niewierność i cudzołóstwo, co karano śmiercią przez ukamienowanie. Zanim Józef otrzymał swoje własne zwiastowanie Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego, decyzja którą podjął, ratowała życie Maryi i Jej Nienarodzonego Dziecka – stanął po stronie Życia. Warto podkreślić, że od momentu kiedy Józef powiedział Bogu swoje „Fiat”, Anioł przemawiał już tylko do niego. Maryja nie otrzymała już kolejnego zwiastowania mimo, że było jeszcze wiele niezrozumiałych i niebezpiecznych momentów w Jej życiu. Bóg wysyłał swojego Anioła już tylko do Józefa ponieważ jako prawdziwy mąż i ojciec, stał się Głową, Filarem i Obrońcą życia tej Rodziny. Zwróćmy uwagę, że Bóg ukazuje w Ewangelii wiarę Św. Józefa właściwie w momentach, kiedy ten podejmuje decyzje, które mają ratować życie Jezusa. Najpierw podejmuje decyzję, która ratuje Maryję przed kamienowaniem. Potem ratuje Dziecię Jezus przed okrutnym Herodem, który morduje wszystkich chłopców w Betlejem. Chroni ich na wygnaniu w Egipcie przed dobrze rozwiniętą siatką szpiegowską Heroda. Następnie chroni życie Jezusa przed Archelausem, który jest nie mniej okrutny od swojego ojca. Wreszcie szuka Jezusa podczas pielgrzymki do Jerozolimy, ponieważ tutaj też chodzi o Jego życie. Wiele razy więc staje naprzeciwko śmierci, aby swoją osobą ochronić życie Jezusa. Niekiedy nam się wydaje, że Św. Józef jest patronem dobrej śmierci tylko dlatego, że umierał w ramionach Jezusa i Maryi – to prawda. Jest jednak patronem dobrej śmierci również dlatego, że jest obrońcą życia. To jest chyba największa tajemnica Św. Józefa – jest Stróżem, Obrońcą i Patronem Życia. Ponieważ chronił na ziemi Jezusa w momencie, kiedy był najbardziej bezbronny, staje dziś przed nami jako patron życia dzieci nienarodzonych. Jako obrońca życia Jezusa Chrystusa dzisiaj broni życia Jego Ciała Mistycznego a więc jest Stróżem naszego życia nadprzyrodzonego, życia łaski uświęcającej w nas – broni nas przed śmiercią wieczną. Jako Patron naszego życia duchowego chroni życie małżeństw, rodzin i przyjaźni.

Wielu jest dzisiaj Herodów, którzy czyhają na życie ludzi najsłabszych, najniewinniejszych, na życie nadprzyrodzone ludzkich dusz? Wielu jest Herodów, którzy niby chcą pokłonić się i oddać hołd naszej ludzkiej godności ale w swoim zanadrzu chowają cynizm, pogardę i śmierć - znamiona kultury, którą Św. Jan Paweł II kiedyś nazwał kulturą śmierci. Paradoks polega na tym, że kultura śmierci ma swojego bohatera w Ewangelii Życia a jest nim Herod, który wymordował niewinne dzieci w Betlejem. Wydaje się więc, że znakiem rozpoznawczym kultury śmierci jest zabijanie niewinnych dzieci w majestacie prawa.

W roku 1997 w Kaliszu, w Sanktuarium Św. Józefa Ojciec Św. Jan Paweł II cytując słowa Św. Matki Teresy z Kalkuty, mówił do zgromadzonych pielgrzymów: „Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewny – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa; ani matka ani ojciec, ani lekarz, ani żadna agencja, żadna konferencja, żaden rząd. …. Przeraża mnie myśl o tych wszystkich, którzy zabijają własne sumienie, aby móc dokonać aborcji. Po śmierci staniemy twarzą w twarz z Bogiem, Dawcą życia. Kto weźmie odpowiedzialność przed Bogiem za miliony i miliony dzieci, którym nie dano szansy na to, by żyły, kochały i były kochane? Po tych słowach Papież dodał: Józef z Nazaretu, który uchronił Jezusa od okrucieństwa Heroda, staje w tej chwili przed nami jako wielki rzecznik sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Pragniemy więc na tym miejscu polecić Bożej Opatrzności i świętemu Józefowi życie ludzkie, zwłaszcza życie nie narodzonych, w naszej Ojczyźnie i na całym świecie.

Św. Józef, jako Patron Życia, ukazuje nam postawę wiary pełnej, konsekwentnej i zdecydowanej. W sposób szczególny przemawia dzisiaj do wszystkich mężczyzn, aby nie bali się stanąć na straży budzącego się nowego życia, które z miłości powierzył im pod opiekę Stwórca.

Katecheza 1 - styczeń 2021

Święty Józef - Mąż wiary!

Wielu ludzi dzisiaj mówi o swojej wierze, czy jednak zawsze mamy do czynienia z ludźmi wierzącymi, których możemy uczciwie nazwać ludźmi wiary? Św. Józef, którego rok jubileuszowy rozpoczęliśmy 8 grudnia 2020 roku, został nazwany Mężem Wiary. Przez kolejne katechezy będziemy próbować przyjrzeć się osobie tego świętego i jego postawę wiary zaproponować współczesnym osobom wierzącym.

Św. Mateusz w swojej Ewangelii, pisząc rodowód Pana Jezusa, zaczyna od słów: Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama … a kończy: …..Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem (Mt1, 1; 1, 16). Choć w całym rodowodzie znajdziemy ludzi różnego pokroju i „świętości” to jednak na początku i na końcu tej genealogii są dwaj mężowie, na których wierze Bóg zrealizował swój odwieczny zamysł: Abrahama i Józefa. Jeżeli Abrahama nazywamy ojcem wiary ponieważ całkowicie zaufał Bogu, wbrew ludzkiej logice myślenia, co podkreśla list do Rzymian: On to wbrew nadziei uwierzył nadziei…. I nie zachwiał się w wierze… I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu... (Rz 4, 18n) to jak nazwać Józefa, który wypełnia to, co w historii Abrahama było tylko zapowiedzią przyszłych wydarzeń zbawczych, było figurą? Kiedy Kościół nazwał Św. Józefa Światłem Patriarchów – takim wezwaniem modlimy się w litanii – wydaje się, że postawił go przed Abrahamem, jakby chciał przez to ukazać, że choć wiara Abraham jest ogromna to jednak Józef postawił jeden krok dalej w zawierzeniu Bogu. Jaka jest zatem wiara Józefa i co oznacza dla nas?

Św. Józef zasadniczo pojawia się tylko w tak zwanej Ewangelii Dzieciństwa Pana Jezusa lub – jak korygował to stwierdzenie O. Tarcisio Stramare – w Ewangelii Życia Ukrytego. Potem znajdziemy już tylko wzmiankę o Józefie, zdumionych mądrością Jezusa ludzi, którzy pytają się: Czy nie jest to syn Józefa? (Łk 4, 22) lub: Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? (Mt 13,54n). Wspomina także o Nim Filip spotykając Natanaela z Kany Galilejskiej, mówi: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu ( J 1, 45).

Ewangelia Życia Ukrytego, która zasadniczo przekazuje nam prawdę o narodzeniu Syna Bożego oraz jeden epizod z jego dzieciństwa, kiedy miał lat 12, ukazuje także postać Św. Józefa, któremu Bóg Ojciec zlecił misję bez precedensu. Misja ta nie polegała tylko na trosce o byt doczesny i odpowiedzialność za Syna Bożego i Jego Matkę. Misja, którą otrzymał Józef, polegała na tym, że miał być tu na ziemi prawdziwym ojcem Dziecka, które nie jest jego Dzieckiem, i nie jest Dzieckiem żadnego innego mężczyzny, a jednoczenie jest Dzieckiem jego żony! W ten sposób swoją decyzją, jako pierwszy z ludzi, miał wyznać wiarę i zostawić świadectwo wobec wszelkiego stworzenia, że Ojcem Dziecka, które narodziło się z Maryi jest sam Bóg Ojciec. Zanim Józef zrozumiał swoją misję i przyjął tę prawdę przeżywał w swoim sercu ogromne strapienie. Nawet dla niego, który był mężem Bożym, sprawiedliwym, a więc świętym, gotowym we wszystkim pełnić wolę Boga, ta prawda była po ludzku nie do pojęcia. Była tym trudniejsza, że całkowicie ufał Maryi. I tutaj pojawia się pierwszy sprawdzian męża wiary. Pomimo tego, że Józef zdawał sobie sprawę, że uczestniczy w wielkiej, nadprzyrodzonej i niepojętej tajemnicy, nie wyłączył myślenia! Jest człowiekiem, który myśli, rozważa, odcieka, bardzo przy tym cierpi i w końcu podejmuje decyzję człowieka wiary! I choć nie o taką decyzje Bogu chodzi, nie jest to jednak decyzja błędna. Jest to decyzja człowieka, który dotarł na szczyt możliwości ludzkiej wiary. Niczego nie rozumiejąc wybiera najlepsze rozwiązanie dla Maryi i Jej Dziecka. Przyjmuje tajemnicę, o której mówi mu Maryja, jednak z szacunku wobec Boga i Jego planu czuje się nie godny dalej być Jej mężem. Stanął przed poważnym dla siebie pytaniem: Skoro Bóg wybrał Ją dla siebie, to czy on, prosty cieśla, może jeszcze być Jej mężem? Józef na to pytanie odpowiada negatywnie: nie! Kierując się posłuszeństwem wobec Prawa Pańskiego usuwa się w cień, chce potajemnie oddalić Maryję, po prostu odejść. Nie chcąc narazić Jej na zniesławienie, zniesławienie przyjmuje na siebie. Biorąc winę na siebie po raz pierwszy chroni Maryję i Dziecię Jezus. Teraz ludzie będą o nim mogli mówić, że jest łotrem, zostawił żonę w ciąży i poszedł! Wobec tak wielkiej tajemnicy to właśnie wiara prowadzi Józefa do wyznania heroicznej miłości do Maryi i Boga, miłości, która nie cofa się przed cierpieniem. Dopiero teraz interweniuje Bóg jakby czekał na taką właśnie decyzję Józefa - bo ona potwierdza jego wiarę i miłość. Pierwsze słowa jakie do niego Bóg kieruje są odpowiedzią, której Józefowi brakowało w jego rozważaniach: Józefie! Maryja jest twoją prawdziwą małżonką a ty Jej prawdziwym mężem: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; ( Mt 1, 20). Bardzo wymowne jest to, że po tej Bożej interwencji, kiedy Józef zbudził się ze snu, od razu wziął Maryję do siebie. W Ewangelii nie zobaczymy już Józefa, który miałby jakieś wątpliwości, co do swej misji. Będą przed nim inne wyzwania i inne cierpienia, będą pytania dotyczące życia, ale nie będzie miał już wątpliwości co do swej tożsamości przy Maryi i Jezusie.

Pierwszą cechą człowieka wierzącego jest rozumność jego aktu wiary. Bóg nie każe nam ślepo wierzyć. Pomaga nam w akcie wiary, towarzyszy, prowadzi, wyjaśnia, czeka, daje czas, wspiera i kiedy trzeba interweniuje. Pozwala nam na nasz trud i wysiłek wiary ponieważ traktuje nas poważnie i ten trud nas kształtuje jako osoby. Za aktem wiary musi iść postawa wiary. Będzie się ona wyrażała w tym, że wszystkie swoje decyzje i wybory dokonuje w oparciu o Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wiara zatem nie jest spokojnym portem, do którego zawinę i tam spocznę w jakimś błogostanie. Wiara jest dynamizmem,  jest wypłynięciem na głębię i we wszystkich sprawach życia zwracaniem się do Boga. To zakłada zaufanie i traktowanie Jego słów na serio. Najprostszą definicję wiary moglibyśmy wyrazić słowami, że wiara to słuchanie słów Jezusa Chrystusa i branie ich na serio – a więc wprowadzanie w czyn. Człowiek wiary, w sytuacji tajemnicy i wątpliwości, zwłaszcza wtedy kiedy wydarza się coś trudnego i pociągającego za sobą cierpienie, zawsze kieruje się Prawem Bożym i oficjalnym nauczaniem Kościoła! A jeśli wydarzenie jest bez precedensu, cierpliwie trwa na tym fundamencie i czeka, aż Pan pokaże co dalej czynić, dalej w posłuszeństwie tym, których wybrał za pasterzy. Wreszcie prawdziwa wiara potwierdzona zostaje i zawsze wyraża się w czynnej, ofiarnej miłości.

Ks. Stanisław Kozik OSJ

więcej

Caritas Polska Rodzina Rodzinie


Rodzina Rodzinie - Akcja Caritas Polska

 

RODZINA RODZINIE – Serwis spersonalizowanej pomocy dla ofiar konfliktu syryjskiego www.rodzinarodzinie.caritas.pl

Od 2016 roku nasza parafia wspiera syryjskie rodziny poprzez stałe, comiesięczne wpłaty pienieżne. Odpowiadając na apel Caritas Polska postanowiliśmy kontynuować naszą pomoc przez najbliższy rok – do kwietnia 2022. Wszystkich, którzy pragną włączyć się do tego dzieła miłosierdzia prosimy o zgłaszanie się do zakrystii. Szczegółowe informacje o akcji Rodzina Rodzinie znajdują się na stronie: www.rodzinarodzinie.caritas.pl

 

więcej

Rok Jubileuszowy Św. Józefa

PENITENCJARIA APOSTOLSKA

DEKRET

O ODUŚCIE ZUPEŁNYM NA CZAS ROKU JUBILEUSZOWEGO ŚW. JÓZEFA 08.12.2020 – 08.12.2021

Prot. n. 866/20/I

 

Udziela się daru specjalnych Odpustów z okazji Roku Jubileuszowego na cześć Świętego Józefa, zarządzonego przez Papieża Franciszka dla godnego uczczenia 150. rocznicy dnia, w którym Święty Józef został ogłoszony Patronem Kościoła Katolickiego.

Dziś upływa 150 lat, od kiedy Dekretem „Quemadmodum Deus” Błogosławiony Papież Pius IX, poruszony ciężką i bolesną goryczą czasów, w których znajdował się Kościół prześladowany przez wrogów, ogłosił Świętego Józefa Patronem Kościoła Katolickiego.

Celem utrwalenia ufności całego Kościoła w szczególny patronat Opiekuna Jezusa, Jego Świątobliwość Papież Franciszek postanowił, że od dnia dzisiejszego aż do dnia 8 grudnia 2021, dnia rocznicy ogłoszenia owego Dekretu oraz dnia poświęconego Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej i Oblubienicy najczystszego Józefa, będzie obchodzony specjalny Rok Świętego Józefa, w którym wszyscy wierni będą mogli na jego wzór wzmacniać codziennie własne życie wiary, w pełni realizując wolę Bożą.

A zatem niech wszyscy wierni, poprzez modlitwy i dobre czyny, z pomocą Świętego Józefa, Opiekuna Świętej Rodziny z Nazaretu, starają się uzyskać pociechę i ulgę w ciężkich ludzkich utrapieniach, które dręczą współczesny świat.

Pobożność względem Opiekuna Odkupiciela rozwinęła się bujnie w historii Kościoła, który nie tylko przyznaje mu wyjątkowy kult zaraz po Matce Bożej i jego Oblubienicy, ale także powierzył mu liczne patronaty.

Magisterium Kościoła z upodobaniem i wytrwale odnajduje w osobie Świętego Józefa, jak w skarbcu, dawne i nowe doskonałości, podobnie jak ojciec rodziny z Ewangelii Św. Mateusza, który „ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13,52).

Aby wypełnić ten upragniony cel, najwyższą pomocą będzie dar Świętych Odpustów, które Penitencjaria Apostolska chętnie rozszerza na Rok Świętego Józefa poprzez niniejszy Dekret, wydany zgodnie z wolą Jego Świątobliwości Papieża Franciszka.

Udziela się Odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami (tzn. sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna oraz modlitwa zgodna z intencjami Ojca Świętego) wiernym, którzy odrywając się w duchu od wszelkiego grzechu, uczestniczyć będą w Roku Świętego Józefa w okolicznościach i na sposoby określone przez tę Penitencjarię Apostolską.

a. Święty Józef, prawdziwy człowiek wiary, zaprasza nas ze swej strony, abyśmy odkrywali synowską więź z Bogiem Ojcem, odnawiali naszą wierność modlitwie, przyjmowali postawę słuchania i odpowiadali z głębokim rozeznaniem woli Bożej. Udziela się zatem odpustu zupełnego wszystkim, którzy przez co najmniej pół godziny będą rozważać Modlitwę Pańską lub wezmą udział w jednym pełnym dniu skupienia, zawierającym rozważanie o Świętym Józefie.

b. W Ewangelii przyznaje się Świętemu Józefowi tytuł „człowiek sprawiedliwy” (Mt 1, 19): on to, stróż „wewnętrznej tajemnicy, która znajduje się w głębi serca i duszy”[1], czyli uczestnik tajemnicy Boga i przez to szczególny patron forum wewnętrznego, zachęca nas do odkrywania wartości ciszy, roztropności i uczciwości w wypełnianiu naszych obowiązków. Cnota sprawiedliwości praktykowana w sposób wzorowy przez Józefa jest pełnym przylgnięciem do prawa Bożego, będącego prawem Miłosierdzia, „bowiem to właśnie miłosierdzie Boga prowadzi do pełni prawdziwej sprawiedliwości”[2]. Dlatego ci, którzy na wzór Świętego Józefa spełnią uczynek miłosierdzia względem ciała lub względem duszy, będą mogli otrzymać dar odpustu zupełnego.

c. W powołaniu Józefa najważniejsze stało się jego bycie opiekunem Świętej Rodziny z Nazaretu, oblubieńcem Najświętszej Maryi Panny i prawnym ojcem Jezusa. Aby wezwać rodziny chrześcijańskie do odtwarzania tego przykładu wewnętrznej jedności, miłości i modlitwy, którym jest Święta Rodzina, udziela się odpustu zupełnego wiernym, którzy odmawiać będą Różaniec Święty w rodzinach i pomiędzy narzeczonymi.

d. Sługa Boży Pius XII, w dn. 1 maja 1955 r. ustanowił święto Świętego Józefa Rzemieślnika, „w tym celu, aby godność pracy została uznana przez wszystkich ludzi i aby ta godność natchnęła życie społeczne i prawodawstwo, stanowione zgodnie z równym podziałem uprawnień i obowiązków”[3]. Dlatego udziela się odpustu zupełnego każdemu, kto powierzać będzie codziennie swoją działalność opiece Świętego Józefa, a także każdemu wiernemu, wzywającemu Rzemieślnika z Nazaretu w modlitwach wstawienniczych za tych, którzy szukają pracy, aby mogli znaleźć zajęcie, oraz aby praca wszystkich ludzi była bardziej godna.

e. Ucieczka Świętej Rodziny do Egiptu „pokazuje nam, że Bóg jest tam, gdzie człowiek znajduje się w niebezpieczeństwie, tam gdzie człowiek cierpi, tam gdzie ucieka, gdzie doświadcza odrzucenia i opuszczenia”[4]. Udziela się zatem odpustu zupełnego wiernym, którzy odmawiać będą Litanię do Świętego Józefa (w tradycji łacińskiej) lub Akatyst do Świętego Józefa, w całości lub przynajmniej w odpowiedniej części (w tradycji bizantyjskiej), lub też jakąś inną modlitwę do Świętego Józefa, przypisaną jako własna w różnych tradycjach liturgicznych, w intencji Kościoła prześladowanego od wewnątrz i od zewnątrz oraz w intencji ulżenia wszystkim chrześcijanom, którzy cierpią prześladowania wszelkiego rodzaju.

Święta Teresa z Avila uznała w Świętym Józefie patrona we wszystkich okolicznościach życia: „Innym Świętym, rzec można, dał Bóg łaskę wspomagania nas w tej lub innej potrzebie, temu zaś chwalebnemu Świętemu, jak o tym wiem z własnego doświadczenia, dał władzę wspomagania nas we wszystkich”[5]. W niedawnych czasach Święty Jan Paweł II potwierdził ze swojej strony, że przykład Świętego Józefa nabiera „dla Kościoła naszych czasów szczególnej aktualności w związku z nowym Tysiącleciem chrześcijaństwa”[6].

Ponadto, celem potwierdzenia powszechności patronatu Świętego Józefa w Kościele, poza wspomnianymi wyżej okolicznościami, Penitencjaria Apostolska udziela odpustu zupełnego wiernym, którzy odmówią dowolną prawnie zatwierdzoną modlitwę lub akt pobożności na cześć Świętego Józefa, np. „Do Ciebie, Święty Józefie”, szczególnie w dniach 19 marca i 1 maja, w Święto Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, w Niedzielę Świętego Józefa (w tradycji bizantyjskiej), 19 dnia każdego miesiąca i w każdą środę, będącą dniem poświęconym wspomnieniu tego Świętego w tradycji łacińskiej.

W obecnej sytuacji publicznego zagrożenia zdrowia, rozszerza się dar odpustu zupełnego w sposób szczególny na osoby w podeszłym wieku, na chorych, umierających i wszystkich tych, którzy z usprawiedliwionych racji nie mogą wyjść z domu, a którzy odrywając się w duchu od wszelkiego grzechu oraz z intencją wypełnienia, gdy tylko to będzie możliwe, zwykłych warunków, odmówią w domu lub tam, gdzie zatrzymuje ich przeszkoda, akt pobożności na cześć Świętego Józefa, pocieszyciela chorych i Patrona Dobrej Śmierci, ofiarując z ufnością Bogu boleści i niedogodności własnego życia.

Dla duszpasterskiego ułatwienia w otrzymaniu łaski Bożej poprzez władzę kluczy Kościoła, Penitencjaria Apostolska prosi zatem usilnie, aby wszyscy kapłani wyposażeni we właściwe uprawnienia, ofiarnie i wielkodusznie poświęcali się sprawowaniu sakramentu pokuty oraz często zanosili Komunię Świętą do chorych.

Niniejszy Dekret jest ważny na Rok Świętego Józefa, bez względu na jakiekolwiek inne zarządzenia.

Sporządzono w Rzymie, w siedzibie Penitencjarii Apostolskiej, dnia 8 grudnia 2020.

Mauro Kard. Piacenza

Penitencjarz Większy

Krzysztof Nykiel

Regens

[1] Pius XI, Kazanie z okazji ogłoszenia heroiczności cnót Sługi Bożej Emilii de Vialar: L’Osservatore Romano, 20-21.03.1935.

[2] Papież Franciszek, Przemówienie podczas Audiencji Generalnej dn. 03.03.2016.

[3] Pius XII, Kazanie z okazji uroczystości Świętego Józefa Robotnika (1.051955).

[4] Papież Franciszek, Anioł Pański (29.12.2013).

[5] Teresa od Jezusa, Księga życia, VI.

[6] Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska “Redemptoris Custos” (15.081989), 32.

więcej